Witam
Przesłałam w ubiegłym tygodniu karmę dla przytuliska i rozmawiałam z Panią Antoniną przez telefon. Dlatego mam pytanie, jak w tej chwili wygląda sytuacja w przytulisku (czy jest jakaś regularna pomoc, czy p.Antonina sama zajmuje się psami ? - mówiła że nikt jej nie pomaga i że jest bardzo chora więc chciałabym zorientować się w sytuacji).
Wcześniej na wątku czytałam że były problemy z adopcjami i podejściem do sterylizacji, czy ktoś wie czy to się wyjaśniło i jak tak naprawdę wygląda ?
Pozdrawiam serdecznie