Booonyyy ;) jakie ochy i achy na temat naszej trójki. Nasz syn ma sie wspaniałe,wydaje sie jakby był u nas od zawsze. Bardzo szybko sie uczy ale oduczyć się memlania kołdry,poduszki,koca nie ;) Staramy się nadrabiać to sznurkami do żucia,piłeczkami. Przed wizyta u weta zmartwiły nas wytarte na płasko wszystkie kły,ale Pani weterynarz uspokoiła nas mówiąc ze Albin musiał w przeszłości gryźć dużo kamieni i kości. Po czym stwierdziła że w niczym to nie przeszkadza i nie wymaga to żadnej interwencji stomatologicznej. Adresowka doszła w kształcie gwiazdy - dla Gwiazdy ;) Pozdrawiamy wszystkich obecnych a w szczególności tych zaangażowanych w szukanie domu dla Albinka ;) dziękujemy za pozwolenie na adopcje takiego cudownego pieseczka obiecujemy ze dostanie od nas życie pełne dostatku,miłości i prawdziwego ciepła rodzinnego.
PS. Albinek wlasnie wrócił z dłuższego spacerku coraz lepiej znosi chodzenie po śniegu,kondycja sie poprawia i ogolnie nasz synio z dnia na dzien coraz lepiej die czuje w nowym domku i otoczeniu. W nocy koniecznie chciał spać u nas w nogach,pieszczoch lubi usypiać memłajac sobie kołderkę ;)