Witam wszystkich forumowiczów :)
21 stycznia tego roku pojechałam z mężem do hodowli odebrać szczeniaka. Na miejscu wszystko przebiegło prawidłowo. Nie miałam żadnych zastrzeżeń, bo warunki panujące w hodowli robiły wrażenie, pieski zadbane, w domku czysto i pachnąco. Tylko suczka jakaś taka za chuda jak na swój wiek (w tym dniu miała równe 3 miesiące). Pan zapytany o powód wystających żeber powiedział, że w miocie było 9 szczeniąt i to jest powód jej wyglądu, "wie Pani jak to jest, ostatnia z miotu, do tego suczka, no ma prawo być mała..". Przyznam się, że nie ciągnęłam dalej tematu, żeby zabrać bidulkę do domu i nakarmić. Dopełniliśmy wszystkich formalności i zabraliśmy małą do domu.
Przez pierwsze 4 dni pochłaniała z miski wszystko co dostała tak łapczywie, że nawet nie gryzła pokarmu. Jakby się bała, że ktoś jej zabierze, do tego zjadała swoje kupy.
Po tygodniu udaliśmy się do weta i waga wskazywała 6 kg O.o Jak dla mnie zdecydowanie za mało chociaż ekspertem nie jestem. Na dzień dzisiejszy widać dużą poprawę, Hermi je zdecydowanie spokojniej i przestała zjadać kupy, jednak może ktoś mógłby mi polecić jakąś dobrze rozpisaną dietę dla psa, żeby podbudować jej zdrowie i wygląd?
Z góry dzięki i pozdrawiam
Ola