Jump to content
Dogomania

chart

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chart

  1. [quote name='ulvhedinn']Chart, czy dasz się wykorzystać, jako wet? :oops: Zajrzyj, bo ja mam juz taki metlik we łbie, że hej...: nie jestem w stanie prześledzić wszystkiego, ani też ze mnie żadna wyrocznia, ot wiejski wyrobik - choć z miasta ;) Z tego co widzę - widzę niestety czarno, mam pytanie - czy dostaje sterydy? Przy guzach czesto bardzo pomaga - oczywiście tylko objawowo - zestaw antybiotyk + steryd - zmniejsza odczyny zapalne, obrzęki, itp. otwierać czy nie - o tym musi zadecydować ten, kto go widział, oglądał rtg, czyli ma obraz całości. Odpadam, bo nieubłaganie zasypiam, a od rana cóż - nowy dzień i te same obowiązki. Najgorsze jest to, że coraz wcześniej robi się jasno i moje charty kategorycznie żadają wyjścia już o WPÓŁ DO SZÓSTEJ!!!!!!!:-x
  2. Neris doskonale wie, że to nie jest najlepszy pomysł...Oprócz własnych - tzn chcianych zwierzów mamy już "troszkę" tych bez szans na adopcję - np Alf - ślepy "zagłodzony" - zresztą kiedyś ogłaszany na dogo - był w kocim przytulisku pod Nasielskiem i ... wylądował u nas, sukę po nosówce z "parkinsonem", korka - w wieku nieokreślonym - od 80 do 100 lat, którego ktoś wyrzucił z samochodu marki żuk :angryy: i jak biedak wreszcie mógł się gdzieś dowlec to pewnej niedzieli Wielkanocnej akurat kustykał sobie przed naszą bramą... Jest też Lampik z ubytkiem kości udowej, Brzydalek (wbrew imieniu jest naprawdę ładny, trójkolorowy) z połamaną miednicą - oni szukają domu...
  3. Synek już smacznie śpi - on ma swój rytm dnia. Wstaje rano na jedzenie, wychodzi na siusiu, co drugi dzień robi kupsko i już. Nie ma siły żeby pofatygował się w ciągu dnia na siusiu - jego zdaniem rytm raz dziennie jest wystarczający. Martwica jest do stawu nadgarstkowego włącznie. Ziarnina pracowicie narasta od góry, ale niestety wieki kawał kości jest na wierzchu... Czy uda się nam ją utrzymac przy życiu - tego nie wiadomo. Oj, przydałaby się jaka sztuczna skóra, albo cały mięsień ... Ogólnie - Synek nawet przytył! Pozostałe "pokąsania już się pogoiły, na drugiej łapce jest "dziurka" na łokciu jak 5 zł, ale też powolutku się goi. Jest jej trudno, ponieważ na tej łapce Synek leży najczęściej. Potrafi jednak położyć się na chorej też. Bądźmy jednak dobrej myśli.
  4. [quote name='Moriaaa'] Aha...no i ma gila...:([/quote] Zapomniałam dodać, że bardziej niż łapki niepokoi mnie gil - czy nie jest zielony? Bo nosówka... wciąż żywa...
  5. [quote name='Neris']A to niespodzianka... Czekam w mailach siedzę a odpowiedź już tutaj...[/quote] No bo tak sobie pomyślałam - dzieci śpia :mad: wreszcie i ja do Neris - Neris tu, to trochę głupio... więc się wzięłam w garść i napisałam - nawet kilka razy... pozdrawiam
  6. Przepraszam za podwójną odpowiedź, ale pierwsza jakoś nie chciała "wejść". :-)
  7. Witam, Byłam proszona o zerknięcie na łapkę, co też czynię. Moim skromnym zdaniem wyglądają ślicznie - są czyściuchne, pięknie ziarninują - czyli się goją, widać nawet nowy naskórek! Suczce potrzebny jest doktor czas. Zawsze powtarzam, że odciąć zawsze można, nie da się tylko przyszyć ... W przyszłości - jak wszystko wreszcie zarośnie powinna chodzić w wyściełanych bucikach, żeby osłaniać tkankę bliznowatą, która jest delikatna i nie da takiej osłony jak twarda skóra opoduszek. Pozdrawiam Wet od Synka
  8. Witam, Moim zdaniem na odcinanie czegokolwiek będzie zawsze czas! ŁApki są czyste - pięknie ziarniują - czyli narasta nowa tkanka, widać też piękny naskórek - nowiutki. Najlepszym lekarstwem jest czystość, regularna zmiana opatrunków, dobrze byłoby stosować opatrunki wilgotne, np podlewać płynem fizjologicznym - NaCl 0,9%. Prognoza - moim zdaniem dobra. Co miało odejść odeszło, zmian martwicowych nie widać - przynajmniej na zdjęciu. W przysłości - pewnie będzie musiała chodzić w bucikach całe życie, ponieważ świeża tkanka bliznowata jest bardzo delikatna. ale to przecież nie problem. Buciki powinny być wyściełane, żeby nie bolało. Jeszcze raz powtarzam - odciąć zawsze można - przyszyć już się nie da! Pozdrawiam Wet od Synka;)
  9. chart

    Willy

    szukajcie inaczej - kto jedzie do koszalina z warszawy a kto do koszalina ze szczecina !!! w wystawach
  10. Dobra Kobieto! Ja z netem jak dziecko we mgle - jak wiesz coś powiedz
  11. :shake: Cześć, Jestem nowa i zgubiona. poprzez charcie forum i innych zainteresowałam się tą suczką, mogę zaoferować miejsce i bezpłatne leczenie, ale z kasą gorzej. Jak rozumiem ta panna ma już dom. Czy ktoś coś wie na temat kieleckich chartów? Słyszałam, że podobno chętni na sukę są tylko nie na psa. Teraz znów wszystko wraca do punktu wyjścia. ja już szcześliwie z Kilec odbierałam 2 greyeczki i poszły do adopcji w ... Belgii. Jeśli nadal tam tkwią po wyroku charty - bardzo prosze o kontakt. Mamy grupę "wspierającą władzę" :evil_lol: i pomagamy chartom. spokojnie i bez rozgłosu. niestety psy :placz: zjadły mi telefon gdzie miałam komórkę do komendanta straży z kielc. zresztą zawsze mam problem z czasem - nawet nie zdążę go pokochać jak już ucieknie... prosze o jakieś wieści.
×
×
  • Create New...