Witajcie,
kupiłam psa z pseudohodowli. Zanim ocenicie przeczytajcie do końca.
Nie jestem świeżakiem całkiem jesli chodzi o psy. Miałąm wczesniej psa rasy Beagle z rodowodem. Niestety ów ciapek imieniem Fanta został poturbowany przez kłada w lesie i od nas odszedł. Długo nie mogliśmy się zdecydować na kolejnego psa. Wiedziałąm tylko, że nie bedzie przypominać Fanty, gdyż jej nie da się zastąpić. Po 3 latach trochę spontanicznie zdecydowaliśmy się, że bierzemy psa. Psycholog w terapii mojego dziecka tak zalecił. Stwierdziliśmy więc, że czas najwyższy przezyć już żałobę po Fancie i przygarnąć jakąś istotę. Wybór padł na Bereńczyka. Szukałąm wokolicy hodowcy (nie zalezało nam na wystawach). Znalazłam kilkadziesiąt kilometrów od domu. Zadzwoniłam, popytałam kiedy pieski przyszły na świat, jakie są, czy mają RODOWÓD. Pan odpowiedział, że tak. Przesłał mi 7 zdjęć suczek (chciałam suczke bo są łagodniejsze a tu w gre wchodziło dziecko). Na zdjecia jednak wielce nie patrzyłam tylko prosiłam aby mi zarezerwował najspokojnieszą i najłagodnieszą suczkę z miotu. Wpałciłam zaliczkę. W umówionym dniu pojechałam już z córką po odbiór psiaka. I co? I na miejscu okazało się, że pies nie ma rodowodu tego takiego prawdziwego tylko z jakiegoś zwiazku hodowców dolnosląskich czy jakoś tak. Ja zesztywniałam, córka w najlepsze bawiła się ze szczeniakiem a Pan udawał, że nie wie o co mi chodzi z rodowodem, że jest nieważny.
Mniejsza z tym ale psa w końcu wzięłam bo nie chcaiałam robić zawodu córce, która i tak przechodzi cięzkie chwile z powodu choroby. Zakochałą się w psie od pierwszego wejrzenia i już. I piec w niej chyba też.
Nie móię, że nie rodowodowy pies jest gorszy po prostu wiem i znam skutki kupowania psów w pseudochodowli. Strasznie uważałam z tym przy kupowaniu Beagla. Wtedy jeszcze nie było tych jakiś zwiazkó, które same sobie od czapy wydają rodowody.
Psa będziemy kochać najmocniej na świeceie chociaż mam starszny wyrzut sumienia, że dałam zarobić pseudochodowcy.... :( i to nie małe pieniądze bo 1,2 tyś zł. Pan "opuscił" jak mu zaczęłam mówić o rodowodach z 1,5 tyś.
I W ZWIAZKU ZTYM MOJE PYTANIE:
NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY TAKIM PSIE Z PSEUDOCHODOWLI? MOZE JAKIEŚ DODATKOWE BADANIA? SZCZEPIENIA? KONTROLE?