To że pieski są zamknięte w ciasnych klatkach nie wynika TYLKO z ich ilości czasami zamykają w nich nawet pojedyncze psy dla własnej wygody, w ogóle się z nimi nie licząc.
Naprawdę ludzie zacznijcie czytać ze zrozumieniem nie dopisując własnych historii między wierszami.
Moja sunia miała już łącznie 5 szczeniaków (pomijając te 4), które tak jak napisałam wyżej- oddałam znajomym i rodzinie, ufam im w 100%. Z Pani słów wynika że, każdy kto pozwala na rozmnażanie, nie sterylizuje szczeniaków i oddaje je przyczynia się do ich bezdomności co nie jest prawdą W MOIM PRZYPADKU. To że ja swojej nie wysterylizowałam ani jej szczeniaków nie oznacza że nie zostały one poddane takiemu zabiegowi przez nowych właścicieli. Nie nalegam żeby to robili, bo to zaufane mi osoby i wiem, że nawet gdyby pieski zaczęły się rozmnażać to na pewno nie trafiłyby na ulicę. Rozumiem, że nowe domy dla szczeniaków powinny być dla starszych psów, ale nie każdy chce dorosłego psa. Nie napisałam, że mnie to nie obchodzi ich dalszy los tylko, że nie każdy czuje taką potrzebę,aby go śledzić (a to ogromna RÓŻNICA), bo na pewno nie wszyscy ludzie którzy oddają pieski są do nich tak przywiązane. Prosiłabym o niedopowiadanie, jeżeli nie zna się w pełni historii.