Mam nadzieję, że to nie genetyczna choroba-ale przezornie wpiszę w naszym wątku.
Walczyliśmy od ponad dwóch miesięcy z bliżej niezidentyfikowaną chorobą u Emiśki. W sumie podejrzenia padały na kręgosłup- a w szczególności na kręgi szyjne (na to wskazywało przede wszystkim skrócenie szyi podczas napadu bólowego) - w końcu każdy bulwik kręgosłup ma w strzępach. Napady bólowe występowały codziennie, albo co dwa dni-nie pomagały żadne leki przeciwzapalne, ani sterydy.
Jednak to nie kręgosłup. Znaleźliśmy jedynego specjalistę w Polsce od tej przypadłości, która ma nawet swoją nazwę-PADACZKA CZĘŚCIOWA.
Nie należy sugerować się opisem padaczki-bo napad wygląda zupełnie inaczej-pies jest cały czas świadomy. Problemem jest postawienie diagnozy, bo weci nie mają pojęcia co to takiego i leczą kręgosłup.
Link do jedynego(jak na razie) opisu objawów tej choroby przez specjalistę:
[url]http://www.pupileo.pl/showthread.php?t=25597[/url]
Jest tam również mój filmik i nasza walka z chorobą.