Ja zrobiłem błąd zostawiając małego psa w kotłowni. W sumie myślałem, że będzie mu ciepło i miło ale nie przewidziałem, że pies czekając na wyprowadzenie rano będzie na tyle nerwy, że zacznie przewracać różne rzeczy. Może właściwie chciał się tak pobawić,a le niestety padło na niewielki pojemniczek ze smarem, którego dzień wcześniej używałem. Zwyczajnie zapomniałem go odstawić do garażu, całe szczęście, ze pies się tym nie upaprał, ale dywanik, na którym miał legowisko trochę ucierpiał. Najgorsze, ze był to jego ulubiony dywanik i nie mógł sobie później znaleźć miejsca, więc trzeba było jakoś ratować posłanie. Udało mi się to nawet domowymi sposobami. Podzielę się z wami przy okazji wiedzą na ten temat http://www.kobiety.pl/dom/jak-usunac-plamy-ze-smaru. Przynajmniej zdobyłem nowe umiejętności :)
Rada ode mnie, nie śpijmy za długo gdy w domu jest szczeniak i zadbajmy o jego bezpieczeństwo. Wiem, że popełniłem błąd ale na szczęście nic się nie stało. Teraz jestem już na wszystko nieco bardziej wyczulony.