Witajcie Drodzy Forumowicze <3
Czy pomoglibyście mi znaleźć przyczynę tego, że psinka kiedyś wychodziła się załatwiać przy wielkim mrozie na podwórko, teraz wyjdzie na podwórko, ale potem załatwia się w domu? Nie chodzi o mojego psa - to psina mojego chłopaka, jesteśmy razem od niedawna, pies jeszcze mnie nie zna dobrze. Ale nawet gdy mnie nie było to pies załatwiał się w domu. Babcia chłopaka traktowała go szmatą, po tyłku, i załatwiał się na dworze, a teraz ona już nie ma siły by potraktować go szmatą, tak lekko, bez żadnych bolesnych fizycznych kar, i on sobie znalazł jakis kąt na dole domu i tam się załatwia :( Chłopak robi remont na I piętrze i psina już z 3 razy narobiła na nowe panele..... :/ W domu jest jeszcze kotka kilkuletnia, niedawno została wysterylizowana, i przestala z domu wychodzić, i ten psi biedak, który chce się z nią bawić, a ona go zbywa i czasem ostro potraktuje, ucieka na parter i siedzi tam sam, aż chłopak nie zaniesie psa do góry :(
Czy ktoś może pomóc w tej sytuacji? <3 Bardzo dziękuję Wam za porady <3