Jump to content
Dogomania

dwapsyija

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dwapsyija

  1. Nie uważam tak- piesek był u ludzi którzy chcieli go na szybko oddać, teraz jest mu zdecydowanie lepiej. Znajoma pracuje jak większość ludzi i nie rozumiem co w takiej sytuacji zrobić, zwolnić się? 8 godzin pracy plus dojazdy to 10 godzin jak u większości ludzi. Pies codziennie jest 2 godziny na spacerach, po godzinie rano i wieczorem- wiem bo często razem się nasze psy bawią, weekendy są wspólne. Nie widzę żadnego problemu. Wydaje mi się, że zdecydowanie bardziej nieodpowiedzialne jest dopuszczanie do tego żeby pies zaginął. A ocenianie kogoś kogo się nie zna stwierdzeniem, że powinien mieć tylko pluszowego psa jest co najmniej śmieszne. Akurat ta kobieta ma duże doświadczenie z psami i uważam, że jest jednym z najlepszych opiekunów jakich znam.
  2. Znajoma ma szczeniaka (teraz 6 m-cy), który od 4 miesiąca życia zostaje sam na 10 godzin dziennie. Czystości sunia nauczyła się bardzo szybko i teraz już się przyzwyczaiła do spaceru rano i wieczorem i problemów nie ma. Która opcja lepsza? Tego nikt Ci nie powie, niezależnie czy piesek jest młodziutki czy dorosły i tak Ty będziesz musiał go wychować. Ja mam 2 psy adoptowane ze schroniska. Jeden w wieku 8 miesięcy drugi po 4 latach w wieku 2 lat- z drugim zdecydowanie mam więcej pracy chociaż obydwa były po trudnych przejściach. Wydaje mi się, że wiek psa nie odgrywa tak dużej wagi jak jego charakter. Jak z człowiekiem- jeden może być spokojny, a drugi nadpobudliwy. Tego niestety nie da się przewidzieć. I niezależnie skąd i w jakim wieku bierzesz psa musisz się liczyć z tym, że trzeba mu poświęcać sporo czasu żeby był spokojnym, szczęśliwym i grzecznym psem. Oczywiście może się zdarzyć, że fajnie trafisz i Twój pies nie będzie miał nigdy żadnych problemów z zachowaniem (lęk separacyjny, nieufność wobec obcych, nadpobudliwość), ale nie można się na to nastawiać.
  3. A co mu dajecie do konga i kiedy tego konga dostaje? Musicie nauczyć go, że zostawanie samemu w domu to coś przyjemnego. Przed wyjściem z domu zabawa, potem na spacer. Po powrocie do domu od razu jakiś smakołyk. Wychodząc dajcie mu konga wypełnionego jakąś pastą (pasztet, twarożek- co tam lubi i może jeść) tak żeby sobie wylizywał- podobno działa to na psa jak smoczek na dziecko. I nie rozczulajcie się wychodząc- bo on wyczuwa że się obawiacie go zostawić. Ja co prawda mam starsze psiaki, jeden był przygarnięty ze schronu w wieku 8 m-cy, a drugi w wieku 2 lat, z lękiem separacyjnym nie było większych problemów. Chociaż pierwszy ujadał po naszym wyjściu, ale przez chwilę. Pomogły długie spacery przed i zostawianie smakołyka. Radziłabym pochodzić po sąsiadach, przeprosić za zachowanie psa i wytłumaczyć że pracujecie nad rozwiązaniem problemu. Ja tak pogadałam z sąsiadami i nie było żadnego problemu. Co niektórzy za to mi zgłaszali wszelkie poprawy w zachowaniu pieska więc też było to pomocne w sprawdzaniu czy dana metoda działa.
  4. A byłaś z nim u weterynarza? Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie. To pierwsza rzecz jaką należy zrobić jeśli pieskowi coś dolega. Nie rozumiem stwierdzenia "żeby się nie męczył", znaczy chcecie go poddać eutanazji nie wiedząc co mu dolega i czy można to wyleczyć?
×
×
  • Create New...