Mój psiak miał badanie pod kątem parwowirozy i nosówki, wet wykluczył, krew tez w porządku, mały w ciągu choroby dwa dni z wymiotami, dwa (w tym dzis) bez, jutro ostateczny rtg czy nie ma jakiś miękkich ciał obcych ( pogryzł poduszkę od fotela z gąbką i takim włóknem to moze byc jeszcze to..),jeśli nie to powiedział, ze przez wymioty podrazniony zołądek i dlatego jak zgłodnieje to zje, a pózniej go boli i juz nie chce.. ale tyle by to trwało? :( przy mojej suczce przez całe 11lat miewała wymioty i osłabienia, ale jednodniowe.
Wiem co czujesz, sama przez to przechodzę, trzymam kciuki, zeby psiakowi się polepszyło i dawaj znać jak tam jeśli znajdziesz chwilę ..