Witam wszystkich :)
Razem z mężem chcielibyśmy kupić psa. Nie byłby to nasz pierwszy zwierzak. Oboje wychowywaliśmy się z psami, jak razem zamieszkaliśmy to pierwsze co zrobiliśmy to podarowaliśmy dom psu ze schroniska. To była suczka, mieszaniec biszkoptowego labradora z wyżłem, wersja mocno sportowa. 2 miesiące temu musieliśmy ją niestety uśpić (nowotwór).
Teraz myślimy o psie rasowym, bo mamy w domu dziecko - synek ma aktualnie pół roku. Zależy nam na wybraniu odpowiedniej hodowli, rodziców, którzy mają kontakt z dziećmi no i chcielibyśmy szczeniaczka z miejsca, w którym często bywają dzieci. Uprzedzając - nie jesteśmy nawiedzonymi rodzicami, wiemy że trzeba mocno pilnować dziecka (i psa), żeby nie skończyło się dramatem :) na pewno nie pozwolilibyśmy dziecku na męczenie psa. Mimo wszystko zależy nam jednak na stosunkowo "ciapowatej", wytrzymałej rasie, która może sprawdzić się w domu z maluchem. Bo dziecko to jednak dziecko, będzie czasami skakało, krzyczało czy zachowywało się dość niespokojnie z psiego punktu widzenia.
Wielkość nie ma dla nas znaczenia, natomiast dość istotna jest kwestia czystości. Gdy mieliśmy suczkę mąż miał dość latających wszędzie białych kłaków, które ciężko było usunąć z mebli, ciuchów, tapicerki auta. Wolelibyśmy więc psa, który albo nie gubi takiej ilości sierści albo ma dłuższy włos, który łatwiej jest zbierać.
Mieszkamy w Warszawie, na parterze niskiego bloku, mamy nieduży ogródek i bardzo fajne tereny spacerowe w okolicy. Z suczką dopóki nie zachorowała sporo czasu spędzaliśmy na spacerach (rano 1,5 godziny, po południu pół godziny, wieczorem 1,5 godziny albo i więcej, w weekendy szkolenie i wypady za miasto, chodziła też z moim mężem biegać 3 razy w tygodniu po 6 km). Mamy jednak świadomość, że teraz sytuacja się trochę zmieniła, bo lada chwila synek będzie wymagał większej uwagi i nie będzie możliwe zapewnienie nowemu psu aż takiej ilości ruchu jak poprzedniemu. Chyba lepiej by się sprawdził taki, który lubi dłuższe przechadzki, ale nie ma potrzeby zasuwania przed siebie jak torpeda?
Kolejna kwestia, co do której mamy spore wątpliwości to charakter psa, a konkretnie jego nastawienie do obcych ludzi. Z jednej strony z racji tego, że na spacerach spotykamy sporo ludzi, wolelibyśmy psa przyjacielsko nastawionego. Z drugiej ja nieraz miałam sytuację, że na samotnym spacerze z poprzednim psem spotykałam jakichś zboków czy wariatów i w ogóle nie czułam się pewnie, bo nasza suczka to była typowa przylepa, nieogarniająca że ktoś może jej czy mi zrobić krzywdę. Niestety duże miasto = dużo ludzi -> większe natężenie dziwaków i różnej maści zboków. Jak myślicie lepiej w mieście sobie sprawić psa który będzie podchodził z rezerwą do ludzi i będzie w stanie pokazać zębiska czy może lepiej właśnie przyjacielską kluchę? Jaki charakter bardziej sprawdzi się przy dziecku, które pewnie jak podrośnie będzie zapraszać do domu inne dzieci? Może są rasy które tylko groźnie wyglądają?