Jump to content
Dogomania

5_klepka

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

5_klepka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

29

Reputation

  1. Cudny dziadeczek, oby pożył jak najdłużej..U mnie sama geriatria poza Tusieńką i strasznie martwią mnie schody..Pozdrowienia od dziaduchowa :)
  2. Ja używałam u swojego coś takiego, uszyłam sama z ortalionu i doszyliśmy takie "d-ringi" metalowe i doczepialiśmy na gumeczki do łuźnych materiałowych szelek. W środku wsadzaliśmy podkłady - jak mało leciało - i pampersy ludzkie jak już nie trzymał też kupala. Strasznie ciężko żeby takie kupne się nie zsuwały i tak jak AgaG mówi najlepiej podpiąć do jakiejś luźnej miękkiej uprzęży. Całkiem prosto samemu zrobić takie ustrojstwo.
  3. Popytam znajomych, na pewno da radę zorganizować się tak, żeby z psiakiem wychodził - napiszesz mi na PW okolicę?
  4. W jakiej okolicy mieszkasz? Może po prostu ktoś mógłby z nim wychodzić na spacery dopóki się nie wykurujesz.
  5. Moje też, adoptowane i ocalone to moja ulubiona rasa. .zawsze marzyłam o takim wielkim, dostojnym psisku w swoim stadku, ale w obu lokalizacjach mam schody - mieszkanie na drugim piętrze, a w domu schody z tarasu do ogrodu i do domu.. i boje się, że by to im nie służyło :(.
  6. Mówcie co chcecie, piszcie co chcecie...Ale ja chylę czoło, że Elbic tak kocha tego psa, taką miłością na którą większość ludzi w życiu nawet nie spojrzy..Nie wiem czy dałabym radę, nie wiem jak radziła.. Miałam kiedyś przyjaciółkę chorą na schizofrenię, która - mimo leków, terapii i ogromu miłości ze strony rodziców - miewała napady niekontrolowanej furii, a że dziewczyna była silna raz kopiąc glanem złamała mi piszczel. Obrywałam, przechodził atak - płakała, przepraszała...Nie potrafiłam się na nią gniewać,chować urazy, odsunąć - nawet nie dlatego, że miała tak blisko tylko mnie, ale przede wszystkim dlatego, że kiedy nie panowała nad nią choroba jej ciepło, mądrość, dobro i inteligencja rekompensowały trudne chwile.. Ludzką rzeczą jest szukanie w agresji celowości, złośliwości, zła...nie zawsze tak jest.. Czym innym jest wracać do oprawcy, który świadomie nas krzywdzi..czym innym, kochać i być obok pomimo tego, że jesteśmy mimowolnie krzywdzeni. Mam ogromną nadzieję, ze w życiu właścicielki i psa zapanował spokój...Duma miał szczęście, że trafił na kogoś takiego jak Elbic - osobę jedną na milion, i jakkolwiek rozumiem ludzi którzy w takiej sytuacji się poddali, to po cichu wierzę że po prostu na każdego gdzieś tam czeka ktoś - zwierzę czy człowiek - który pokocha nas do końca, na zawsze, nie za coś a mimo wszystko... Trzymam za Was kciuki.
  7. Super że udało wam się pogodzić psiny, niech Wasz sukces stanowi testament dla wszystkich którzy twierdzą, że asty i bulliki nigdy z żadnym psem nie mogą żyć. Gratuluje sukcesu i wytrwałości, oby więcej takich zakończeń. Wrzuć czasami jakieś fotki w wolnej chwili, myślę że wielu (w tym na czele ja, ciekawość wcielona ;) ) z przyjemnością nacieszy oczy tym, jak ładnie się chowają. To fantastyczna rasa, tylko dla właściwych, wyjątkowych ludzi i super że do siebie pasujecie. Zdrowia i wszystkiego co najlepsze dla Was i maluchów :)
  8. Ja też. Ogromny szacunek... Niedawno Marcin Różalski wywalczył u Wojewódzkiego 50 tysięcy na fundację "AST" i 50 tysięcy na Tarę, teraz niesamowite poświęcenie tego chłopaka..Może jeszcze odzyskam wiarę w facetów :) Kurczę, dobrze byłoby stworzyć listę po regionach placówek które mogą przyjąć psiaki, TOzów, schronisk..ale i hotelików i tymczasów, wraz z informacjami co do dostępności miejsc - taką bazę telefonów, łatwo dostępną w internecie...jakoś to wypozycjonować - nie ukrywajmy, ktoś kto chce psa zabić nie poświęci czasu na szukanie takich danych.. Zorganizować listę kontaktów regionalnych osób z transportem.. Nie wiem na jakim etapie współpracy i z kim jest, zastanawiam się czy się z nim nie skontaktować jak minie pierwszy stres po przyjeździe moich nowych podopiecznych, mogłabym pomóc ze zrobieniem takiej listy, z transportem.
  9. Cudny! Zajmuje czas.jeszcze tylko 20 godzin, aż będę mogła odebrać maluchy ze schroniska. Mama chodzi wkurzona, że się nie sprzeczałam, bo przecież wieczorem będzie tak zimno...Ma rację.. Utul Aronka ode mnie <3.
  10. Piękne psy! Czy udało się rozwiązać problem wraz z podrośnięciem szczeniaka?
  11. 5_klepka

    Jęczenie

    Poza zapewnieniem większej ilości bliskości, tak jak pisała poprzedniczka, musisz psiaka powoli oduczać od tego, że piszczeniem jest w stanie wymusić Twoje zachowanie. Postaraj się o regularną (na ile życie pozwala) rutynę - kiedy spacer, kiedy zabawa, pozwól psu się przyzwyczaić nagradzając za posłuszeństwo. Brzydko się przyznać, ale mi pomogło na szczekanie i jęczenie psa sąsiadów (na szczęście udało im się powoli problem rozwiązać, Tobie też się uda!) zakładanie słuchawek..takich budowlanych, wyciszających - pomogą na początku oduczyć psa wymuszania kontaktu - ale tylko pod warunkiem, że będziesz konsekwentna w pracy bo bez zmian, psina znajdzie inny, skuteczny sposób.
  12. Przeczytaj artykuły na stronie: http://coape.pl/artykuly - tam opisane są podobne przypadki piesków z lękiem separacyjnym. Spróbuj przyzwyczaić ją do klatki kennelowej, przykrytej kocykiem - nagradzaj ją za spokojne weń coraz dłuższe pozostawanie. Czy psina bawi się zabawkami? Spróbuj z Kongiem wypełnionym przysmakami, poukrywać granulki jedzenia w całym domu, poukrywać zabawki - tak, aby miała symulacje mentalną na większość czasu Twojej nieobecności zanim przyzwyczai się do spokojnego pozostawania w klatce.
  13. Jak postępy? Przeczytaj: http://coape.pl/nieufny-bari http://coape.pl/kora-demolka i spróbuj zaadaptować proponowane metody. Ale tak jak przedmówcy pisali, to długotrwały proces.
  14. Wykluczyliście opcję, że pies źle się czuje i jego agresja wynika z bólu?
×
×
  • Create New...