Dzięki [B]Sonix[/B] za nazwę.
[I]"luzem"[/I] - NIEEEEE. Jeśli juz w pełni masz swego pupila pod kontrolą to dobrze, próbuj.
Ja mam Akitę, a to oznacza własne zdanie. Bardzo muszę uważać jak puszczam ja luzem. Zawsze potrafi znaleźć coś ciekawszego: trop, ptak w lesie, inny pies na ulicy. Nie mogę więc puszczać jej luzem. Ona wie, że ja takich wyskoków w bok nie lubię, ale to jest stale silniejsze od niej.
Po wielu próbach, samodzielnych, uwazam, że najlepsze jest: dobra linka, szelki i pies przed rowerem. Linka nie w ręku, ale centralnie na kierownicy z amortyzatorem. Mój patent to bloczkowe przełożenie z prawej ręki (trzymanej na kierowniecy) do centrum. Zawsze łatwo odzczepić jak coś się dzieje.