Witam! U nas wieje wiatr, świeci słoneczko, niebo jest dosyć zachmurzone.
Rano wyłączyli nad prąd. :-( Nie mogłam wtedy włączyć komputera. :-(
Moja Gracja po wczorajszym wieczornym wypadzie na dwór załapała jakieś kuleczki które były wplątane w jej sierść. Długo się nad tym męczyłam, żeby je usunąć, ale udało mi się! :D Później zauważyłam u Gracusi kołtun na brodzie. :-( Rozplątanie go zajeło mi z 45 minut... :shake: Pech to Pech... eh...