[quote name='Kliwia'][B]
Welsh Terrierku[/B] to co opisalas jest straszne,ale takie sa czasy.Teraz nikt i nigdzie nie jest bespieczny.:mad: koniecznie trzeba trenowac jakas saboobrone, albo karate, a najlepiej boks.Szczegolnie mlodzi spokojni ludzie sa narazeni na brutalne zaczepki.:shake: :mad:
A jak brat teraz sie czuje?[/quote]
Brat czuję się lepiej, po wtorkowej wizycie u lekarza, usłyszeliśmy że opuchlizna będzie schodzić pół roku. :crazyeye: Może wystąpić 'ropienie' z nosa, to wtedy trzeba będzie się udać ponownie do lekarza.
Nawet samoobrona by nie pomogła, brat dostał z zaskoczenia. :shake: To jest straszne. Ja nie wiedziałam co mam zrobić. Chciałam oddać temu kolesiowi, ale miałam nogi jak z waty, więc tylko odepchnęłam. Składałam zeznania na policji, powiedziałam wszystko co trzeba było. Mój brat jest spokojny, a ten człowiek miał kłopoty w domu. I musiał uderzyć mojego brata... Chłopak poniósł za to odpowiedzialność. W szkole było wielkie oburzenie, że moi rodzice chcą wydalić tego chłopca z placówki. Pisano petycje, rozmawiano o tym. Ja twardo stałam za tym, żeby go wyrzucono. Stanęło za mną może z 10 osób z klasy, a 22 były za Sprawcą. Dla mnie to się w głowie nie mieści. Nie można przyzwalać na taki czyn, i głaskać go po główce. Chore. :shake: