Jagna, jeśli coś mogę zrobić, daj znać. Jestem z Tobą myślami choć na wątek wchodzę rzadziej bo dorabiam na koniec roku trochę do emerytury. Przez nawał problemów te święta może nie będą wesołe ale niech będą pogodne i rodzinne. Dziękuję za opiekę nad Lunką z nadzieją, że jej zdrowie jakoś się ustabilizuje dzięki Twoim staraniom i opiece. Ogromnie mi przykro z powodu Lukrecjusza. Mam kota Rudolfa w starszym wieku, jest już na karmie weterynaryjnej ale wygląda dobrze. Na razie problemy trawienne nie powtarzają się, ale przyglądam mu się uważnie, żeby uchwycić niepokojące objawy. Trzymaj się.