Witam :)
Jestem posiadaczką 8-letniej beagielki. Pies jest przekochany, w domu zachowuje się jak anioł, nigdy nie był też agresywny wobec ludzi. Na dworze nie ma z nią problemów, dopóki nie ma wokół innych psów. Niestety muszę omijać inne zwierzaki, ponieważ mój pies często rzuca się na nie ujadając. Przyznam, że jest to dosyć uciążliwa sytuacja, kiedy podczas spaceru ciągle muszę mieć oczy dookoła głowy i uważać na każdego przechodzącego psa. Dodam, że rozmiar psa nie ma znaczenia - mój pies wyskakuje na yorki, ale również na psy 3 razy większe od niego. Kiedy jakiś pies biegając bez smyczy do nas podleci, nie spodoba się mojemu psu i wywiąże się "potyczka", zwierzęta wychodzą bez szwanku - mam wrażenie, że zachowanie mojego beagle'a to raczej takie "straszenie". Beagielka źle reaguje zazwyczaj na inne suki, chociaż psy też nie wszystkie akceptuje. Nie ma problemów z psami, które od dawna zna i ze szczeniętami. Zdarzają się również często odwrotne sytuacje - sunia piszczy i ciągnie do psa po czym się przed nim "płaszczy". Najgorsze jest to, że zazwyczaj zachowuje się tak, że nie można po niej przewidzieć, co zrobi. Ostatnio stałam na chodniku i nie zauważyłam ludzi idących z psem. Beagielka stała spokojnie obok mojej nogi i bez ostrzeżenia nagle wyrwała się do tamtego psa. Prawie nigdy jej nie spuszczam ze smyczy (z oczywistych względów), ale mam wrażenie, że kiedy to robię, pies jest spokojniejszy. Również reaguje na inne psy, ale jest podekscytowany wolnością i szybko traci zaintresowanie. Łatwiej mi go przywołać do porządku i odwrócić jego uwagę (biegamy, rzucamy patykiem itp.). Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc.