Cześć!
od dwóch dni mam 11 tygodniowego szczeniaka rasy Welsh Corgi Cardigan. Mam obecnie dużo czasu aby sie nim zajmować (potem także, ale teraz jestem ,,cała dla niego" przez cały wrzesień.
Moj chłopak mieszka w mieście oddalonym o godzinę od mojego. Kupiliśmy dwa niemal identyczne zestawy wyposażenia dla psa, od dużej klatki kennelowej, po legowiska, miski, zabawki. Odwiedzam mojego chłopaka raz w tygodniu, bywa, ze zostaje na kilka dni. Chciałam skorzystać z urlopu i odczekać dwa tygodnie w domu przyzwyczajając małego do nowego otoczenia, na ostatni tydzień września chciałam go jednak zabrać do mojego chłopaka, który bardzo sie z tego cieszył (nie może przyjechać do mnie na dłużej, bo pracuje, ja mam urlop).
bylismy dzisiaj u weterynarza i trzecie szczepienie na choroby zakaźne jest zaplanowane na 21 września, wścieklizna na 24 października. Pani weterynarz powiedziała, ze taki wyjazd będzie dla małego dużym stresem i dopiero po okresie szczepień możemy zacząć podróżować, dodam, ze mały jest bardzo zrównoważony, grzeczny, spokojny, szybko sie uczy.
Opak jest bardzo rozczarowany a i ja wyobrażałam sobie, ze spędzimy troche czasu we trójkę... Tylko raz do roku mam możliwość widzenia sie z nim na troche dłużej.
Czy pies rzeczywiście bardzo sie zestresuje? Dodam, ze będę z nim cały czas, będzie miał te same rzeczy i ta sama przestrzeń do dyspozycji co u mnie, u chłopaka nie ma innych zwierząt.
Co myślicie?