Witam wszystkich.
Od 4 miesięcy mam psa ze schroniska.
Od dłuższego problemu walczę z pewnymi zachowaniami.
Zacznę może od początku.
W wieku 3-5 msc piesek podgryzał, dość często było to bardzo uciążliwe, ponieważ gdy wracałem z nocnej zmiany nie dawał mi spokoju przez minimum 3-4 godziny. Próbowaliśmy kilku metod, typu odwracanie uwagi zabawką, izolowanie w drugim pokoju - niestety kłopot nadal występował.
Oprócz gryzienia występowało "piskliwe szczekanie", z nerwów lub z nadpobudliwości pies albo podgryzał mnie, lub patrząc na mnie podgryzał wszystko dookoła, czyli róg kanapy, kołdrę. Wpada w tzw. furię i zaczynał biegać dookoła pokoju. Wydaje mi się, że za wszelką cenę chciał zwrócić na siebie uwagę.
Po spotkaniu z innym psem (puściliśmy ich na dłużej) od razu było widać, że mój chciał drugiego zdominować, wskakiwał mu na plecy, podgryzał za szyje i od czasu do czasu warczał. Był bardzo zaczepliwy, ale nie w sposób agresywny.
W dniu dzisiejszym sytuacja uległa poprawie tzn. ja wracając do domu nie jestem już gryziony, pies normalnie się zachowuje, ale problem pojawia się gdy przychodzi druga osoba np. moja kobieta. Wtedy po raz kolejny wracamy do punktu wyjścia tak jak wyżej opisałem - stara się zwracać na siebie uwagę. Nie podgryza już tak często, ale szczeka, od czasu do czasu złapie zębami, na siłę stara się wejść na nas. Jest bardzo uparty, można go zrzucać z łóżka kilkanaście razy, mówić, że źle robi i dalej jest to samo, a później przychodzi moment gdy zaczyna właśnie szczekać, czy to podgryzać, biegać lub wszystko naraz.
Jedyna metoda, która w miarę go uspokajała to wybieganie z psem. Co też bywa bardzo rzadkie. Ciężki przypadek do zmęczenia
Kolejna być może trafna uwaga - pies nie boi się niczego, ani moich krzyków, bardzo rzadko jestem w stanie wzbudzić w nim poczucie winy. W sumie to od samego początku na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć kiedy czuł, że zrobił coś nie tak. Często stara się ściągać coś ze stołu (na punkcie jedzenia wariuje dosłownie), za każdym razem po komendzie "zejdź" widać po jego reakcji, że wie o tym, że źle robi, zejdzie na kilka sekund i po chwili znów robi to samo. Wiele osób mówiło, że nie spotkało się jeszcze z takim psem. Jest to moja druga psina. Widocznie ten domownik będzie potrzebował więcej czasu i uwagi oraz porządniejszego szkolenia. https://youtu.be/I5TZFmiqZpo Przesyłam link z filmem, w którym widac zachowanie o którym mowilem wyżej. Pies zachowuje się tak tylko wtedy jak nie jestem sam w domu i w większości przypadków podgryza i szczeka oraz drapie jak usiądzie się na narożniku. Kiedys mu pozwalałem na nim jeść kości, spać ze mną itd. Jak jestem sam, pies jest spokojny, lezy obok mnie na narożniku i nie zaczepia. Kilka miesięcy temu takie zachowanie występowało w całym mieszkaniu oraz nawet jak byłem sam w mieszkaniu. Potrafił gryźć w plecy, po nogach itd. Dzisiaj próbowałem go ignorować jak to robił - gryzł, drapał i szczekał jeszcze mocniej, był tak sfrustrowany ze zaczął pokazywać zęby. Ktos ma jakis pomysł jak temu zaradzić oraz tak naprawdę o co dokładnie chodzi z tym jego zachowaniem ?
Będę wdzięczny za każdą sugestie oraz pomoc..