Torecan podaliśmy po skonsultowaniu z lekarzem. I co? I pies prawie całą drogę okej. Tzn, chwilę poziewał, poodpoczywał, popatrzył przez okno ale reszta drogi dość wariacje. Ale już go obczaiłam ;) Uwielbia jechać po autostradzie, wtedy najszczęśliwszy patrzy przez okno. Do czasu aż przyjdzie choć mały zakręt albo hamowanie haha ;) Ale dzięki za rady, skutków ubocznych na nim nie było :)