Hej Ciotki,
Aramisek się nie odzywał ponad rok i bardzo za to przeprasza :)
Dziadunio ma się dobrze, wprawdzie zdrówko trochę doskwiera (artretyzm w stawach, parę ząbków się straciło, słuch przepadł kompletnie!), ale tupta dzielnie, goni koty i jest najcudowniejszym dziadeczkiem świata.
Od dwóch miesięcy ma też nową kumpelę, ONkę Sophie z owczarkowej fundacji w Anglii. Przyszła do nas na tymczas, jak się zaczęła kwarantanna, ale postanowiła zostać! Aramis najpierw nie był zachwycony, ale się do niej przekonał, a ona pilnuje, żeby się nie zagubił na spacerach. Aramis ma tendencje do chodzenia własnymi ścieżkami, a że nie słyszy już nic oprócz gwizdania (a ja nie umiem gwizdać), to nie da się go zawołać, więc mówię Sophie "Find Aramis" i ona po niego biegnie, daje mu kuksańca, wtedy on się rozgląda i albo idzie za Sophie, albo widzi mnie i moje machanie rękami :D
A tu trochę zdjęć Aramiska (i Sophie) z ostatniego roku: https://photos.app.goo.gl/hVRPy7EsKfj8NG9g6
Ściskamy mocno!
Gosia, Stephane, Aramis & Sophie