Jump to content
Dogomania

Otis89

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Otis89's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Dziękuje za wyczerpująca odpowiedź. Proszę jeszcze powiedzieć - rozwinąć myśl - " noi po trzecie korekty, najlepiej tuż przed wyskokiem ale jak nie dasz rady to i w trakcie. wiadomo, ze nie masz kontroli nad całym środowiskiem i może się zdarzyć niespodziewana sytuacja, więc wtedy w jasny i dobitny sposób pokazujesz psu, ze w ten sposób zachowywać się nie wolno. "
  2. Witam, to mój pierwszy post na forum. Szukam pomocy wszędzie tam gdzie się da. Dwa tygodnie temu adoptowaliśmy psa od osób które oddawały go podobno ze względu na uczulenie dziecka. Pies jest rasy lhasa apso , ma 3,5 roku nazywa się Otis. Wszystko było w porządku i nic nie zwracało mojej uwagi do momentu kiedy u nas po raz pierwszy w mieszkaniu pojawił się gość/ do pierwszego spaceru po podwórku/ do pierwszego ostrzegawczego złapania za rękę znajomej. Otóż Otis nie toleruje osób które pojawiają się u nas w domu - reaguje głośnym szczekaniem , skakaniem a co gorsza podgryzaniem obuwia. Behawiorystka poradziła aby odwiedzający nas goście dawali psu smaczki - i tu nowy problem - każdy gość, który w pewnym momencie przestaje dawać smaczki jest znów obszczekany przez Otisa - odnoszę wrażenie , że nasz pies próbuje wymusić na danej osobie dalsze karmienie smakołykami. Pies podczas pobytu gościa ciągle warczy pod nosem, jest czujny co jakiś czas podchodzi wącha , czasem złapie za but. W trakcie wizyty jest w miarę spokojny ale kiedy ktoś z gości postanowi wstać pójść do kuchni bądź podejść do drzwi pojawia się znów wielka agresja u Otisa , nie jesteśmy w stanie wtedy nad nim zapanować. Kolejna rzecz zachowanie psa na spacerach nie toleruje dosłownie żadnego psa, i na palcach jednej reki można policzyć ludzi na których nie postanowił warczeć. Jest jeden pozytyw umówiłam się ze znajomymi na chwilę pod naszym domem wyszłam na dwór z Otisem - oczywiście strasznie szczekał ale poprosiłam znajomych żeby się go nie obawiali i nie ruszali nogami kiedy będzie wąchał / podgryzał. O dziwo nie chwytał za buty wręcz lizał gołe stopy. Spacery stały się koszmarem boję się , że spotkam w końcu psa który nie będzie na smyczy i się pogryzą - czy mogę wziąć psa na ręce kiedy widzę zagrożenie ? Często bywa tak , że Otis pierwszy zauważy osobę / psa nieopodal nas i ja nie zdążę zareagować - dawać mu smaczki aby odwrócić jego uwagę ? Co zrobić kiedy już zacznie szczekać ? Nie wiem jak reaguje na dzieci - ale pewnie nie lepiej niż na osoby dorosłe - boję się przekonać. Czy są jakieś inne sposoby na przyzwyczajanie psa do gości prócz rzucania smaczków - on je w nieskończoność. Podsumowując - właściciele chyba postanowili oddać psa ponieważ nie radzili sobie z nim , był chyba problem z socjalizacją we wczesnym wieku psa. Proszę o polecenie dobrego behawiorysty z okolic Katowic.
×
×
  • Create New...