Moja suczka to raczej kundelka w typie sznaucera mini bo nie ma rodowodu
Gdybym wczesniej znala dogomanie to mysle, ze nie zdecydowalabym sie na psa bez rodowodu (tym bardziej ze roznice w cenie staja sie coraz mniejsze)
Chociaz pocieszajace jest to, ze moja Tunieczka urodzila sie jako kochany szczeniak. Sama jak ja wybieralam bylam w domu wlasciciela jej mamy i widzialam, ze warunki byly bardzo dobre. Pan, ktory mi ja sprzedal poplakal sie, gdy ja zabieralam :P
Tak samo nie wiedzialam o sznaucerach czekajacych na pomoc :(
Człowiek uczy sie na wlasych bledach