no to opowiem Wam o moim przypadku ;-) mam 4 miesięcznego yorka, jest u mnie odkąd skończył 7 tygodni. od razu wychodził na dwór. jak pracowałam i siedział sam po 8-9 godzin, nie zrobił nic w domu! (w łazience w której na mnie czekał) Jak tylko wróciłam na stałe do domu znowu wszędzie sika, kupka.. Byliśy teraz 2 tygodnia nad morzem, pięnie się załatwiał na dworze, regularne 4 spacerki, po prostu cud miód. Wróciliśy do domu, chodniki w tym czasie poprane jak nas nie było, a psiak znowu sika i kupka gdzie popadnie, a o tych wypracowanych godzinach spacerów nad morzem już zapomniał... Nie wiem co jest, że on na dworze nie może się załatwić, a w domu spokojnie, bezproblemowo ;-/ Ratujcie.. Jak go zmusić do załatwiania się na dworze, a nie minutę po powrocie do domu ze spaceru ;-(