Moja bestyja, to zabiera Bastetce (kotka nasza 4 miesięczna) orzechy włoskie, które służą jej jako zabawka, kradnie, kładzie się i rozgryza orzecha, po czy wyjada dokumentnie wszystko ze środka i zostawia same skorupki!!!! :D Nie wiem jak on to robi, ale nie ma ani grama orzecha na dywanie (poza kupą łupinek..)
Dobre były też moje szczurcie (wybaczcie że robię ogonowy OT): Zosiulka wyrywała pierniki ze stroika świątecznego, który nie wiedzieć czemu był na podłodze). Piernikami był ów stroik podklejony, żeby ładnie pachniał chyba...:lol:
Jakież niebotyczne było moje dziwienie (czyt.:oczy mi wyszły na wierzch), kiedy siedzę sobie spokojnie na fotelu, a szczura leci z wielgachnym piernikiem od telewizora (bo tam stał stroik) do łóżka (spiżarnia). Jesli ktoś widział, jak wygląda szczur, który z czymś dużym w pyszczku ucieka z miejsca przestępstwa, to wie jak sie można zarykiwać ze śmiechu! (szczura leci podskakując (doslownie) a nad jej głową znajduje sie piernik, króry ma zamiar jej zaraz wylecieć z pysia). Mój piesek pierniki tez lubi :P