Postawił diagnozę opierając się na objawach. Nie nie było USG. Zalecił od poniedziałku do piątku podawać antybiotyk, ale nic nie pomogło. Najszybciej weterynarza mogę odwiedzić w poniedziałek. Zmieniłam mu dietę mając nadzieje że choroba może być przyczyną karmy. Od wczoraj je domowe, gotowane jedzenie(ryż,kurczak,marchewka). Ale coraz bardziej się obawiam że może mieć guza.