Jump to content
Dogomania

polinkowa

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

polinkowa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

1

Reputation

  1. Dziękuję serdecznie za wszystkie rady! Przeprowadzimy poszukiwania właściciela, póki nie jesteśmy za bardzo do siebie przywiązane. Mam jednak nadzieję, że zostanie u nas :) Z podgryzaniem jest lepiej, reaguje na każde "nie". Co do śmieci macie rację, już schowane :) Dziś załatwiła się na spacerze, mnóstwo pochwał, może uda się to wypracować. Dziękuję jeszcze raz za cenne rady!
  2. Dziękuję serdecznie za odpowiedź :) Fakt, pomysł z zostawieniem psa z dziećmi mógł dziwnie zabrzmieć, chodziło mi raczej o to, że córka nie będzie mogła spokojnie bujać się sama w bujawce czy siedzieć w basenie, a przy naszym poprzednim psie było to możliwe. 3 miesiące temu odszedł nasz mieszaniec Jack Russell Terriera :( Najwyżej będę sprzątać podwórko codziennie, ale nie ukrywam, że przydałaby się super metoda na nauczenie Luny załatwiania się na spacerze albo w jednym miejscu. Oczywiście obowiązek codziennych spacerów jest dla mnie jak najbardziej logiczny, mieszkamy na wsi, więc spokojnie ma możliwość się wybiegać. Pluszaki to świetny pomysł,przemyślimy oddzielenie jej kawałka podwórka jakąś siatką na czas odwiedzin znajomych/ zabawy dzieci na podwórku. Mam jeszcze jeden problem z nią- napije się kilku łyków wody i wylewa wszystko z miski, nie wiem o co chodzi. Czy założenie psu chipa jest dobrym pomysłem?
  3. Kilka dni temu pod naszą bramę przybłąkała się suczka, ma coś z owczarka. Mamy spory dylemat czy zostawić ją u nas. Mam dwójkę dzieci (2 lata i 3 miesiące). Sunia spała pierwszą noc pod bramą, nie wróciła do właściciela. Następnego dnia mąż pojechał popytać sąsiadów, pokazał zdjęcie, ale nikt nie przyznaje się do psiaka. Na początku nie pozwalał wpuszczać jej na podwórko, jak się w końcu zgodził i została na kilka minut sama to rozszarpała worek ze śmieciami i rozniosła wszystko po terenie, więc znowu kazał ją wyprowadzić. Później znowu weszła i w zabawie delikatnie złapała córkę za rękę- mnie też tak podgryza. Więc znowu za bramę ze strachu o dziecko. Kolejny dzień spędziła już na podwórku. Bardzo ją polubiłam, ale mam opory ze względu na kilka rzeczy. To młoda suczka, ma kilka miesięcy, na początku była bardzo przestraszona, widać że boi się mężczyzn i była bita. Wczoraj sama zdjęła sobie zębami za ciasną obrożę. Jest wygłodniała, powoli przestawiam ją na dietę BARF (czyli najlepszy sposób żywienia dla mięsożercy- surowe mięso, kości, papki warzywno-owocowe, suplementy, mam trochę doświadczenia po poprzednim psie, a Luna chętnie dziś zjadła porcje rosołowe). Po kilku minutach tresury nauczyła się komendy "siad", widać że jest pojętna :) Trzeba by było jednak wyeliminować dziwne zachowania jak podgryzanie i co tam jeszcze wyniknie z czasem, załatwić weterynarza, przeprowadzić jej socjalizację, bo nie wygląda na zwierzę, z którym ktoś pracował. Zostawienie jej u nas przyniesie sporo ograniczeń- nie zostawię dzieci samych na podwórku ani jakichkolwiek rzeczy, bo będzie powtórka po szarpaniu śmieci, roznosi wszystko, nawet węgiel i mopa. Dochodzą do tego psie kupy, nie wiem jak ją nauczyć załatwiać się w jednym miejscu. I najważniejsza sprawa- to nie jest przecież nasz pies. Bardzo się boję, że zostanie, a ja się do niej przywiążę (głupoty piszę, już ją uwielbiam, a Luna przebiega 10 razy podwórko z radości jak mnie widzi). A za tydzień- miesiąc pojawi się jej właściciel i ją zabierze. Tak po prostu. Jakieś rady...?
×
×
  • Create New...