retka1976
Members-
Posts
47 -
Joined
-
Last visited
retka1976's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ale skąd takie przypuszczenie, że zdrowie i kondycja nieważne, tylko medale i wystawy? Dla mnie wypowiedź hodowcy jest jasna i nie wiem czemu tu sie dziwić. A będąc u niego w domu na własne oczy widziałam całą gamę różnych leków ( na oczy, uszy, skórę, stawy ), witaminki, odżywki i Bóg wie co jeszcze....Więc proszę nie mówcie, że o zdrowie i kondycję nie dba. Dla mnie to już nudne się robi, nikt się nie będzie Wam tłumaczył, bo każdy i tak swoje dopowie, ale lepiej zamiast pisać te oszczerstwa zająć się własnym interesem!
-
Poniżej przedstawiam fakty, a nie swoją opinię: Nie znam wśród hodowców osoby tak zakochanej w swoich psach jak właśnie Pan Michał. I nie jestem miłosniczką tejże rasy, po prostu kocham psy, posiadam je, i wiem oraz odróżniam osoby, które traktrują zwierzęta przedmiotowo itd itp. Nie wiem jak można być aż tak bezczelnym i oczerniać innego hodowcę nie znając realiów jego codziennego życia tylko kierując się np. opinią po jakiejś tam wystawie. Wiadomo wystawa - to sters, upał, daleka droga, rózne rzeczy się zdarzają, ale ludzie czy byliście w domu Pana Michała??? Widzieliście jego warunki i poznaliście jego życie na codzień??? Wątpię, bo gdyby ktoś widział to co ja, na pewno nie napisałby jednego złego słowa na temat tej hodowli. Bardzo to przykre, ludzka zawiść nie zna granic jak widać. Byłam i widziałam czym karmione są dogi, jaki zestaw witamin, odżywek i wszystkiego co potrzeba dostaja psy, jaki ogród mają do dyspozycji, jakie otoczenie ( można tylko pomarzyć ), jaką dawkę miłości i szacunku nie wspomnę. Ciekawe ilu z Was inwestuje w szkolenie takie jakie zapewnia swoim psom Pan Michał. To nie jest zwykłe szkolenie grupowe, to jest również wielogodzinna opieka behawiorysty, który przyjężdza do domu. To już nie są zyski z hodowli jak może niektórzy sadzą, to jest całkowicie bezinteresowna miłośc to tych psów, poświecenie z tej miłości. Nie jestem osobą znajomą, jestem całkowicie spoza środowiska dogów, ale miała okazję być w tym domu, dlatego to piszę, bo bardzo przykro się to czyta. Nagonka bez pokrycia, ktoś coś widział, ktoś pozazdrościł i dalej przekazuje. Znam ten temat ze swojego forum, a mianowicie rottweilerów, już nie mogę tego czytać dlatego protestuję. Sama mam psa z hodowli na którą była swojego czasu nagonka. I zamiast hodowcy trzymać się razem, jeden drugiemu podkłada świnię. Jak tak można, zastanówcie sie ludzie zanim coś skopjujecie, napiszecie a nie znacie prawdy. Osobiście tego hodowcy bedę bronić bo widziałam na własne oczy nie raz, ile i co znaczy dla niego hodowla, hodowla domowa podkreślam a nie kojcowa jaką wielu preferuje. I miłość jaka panuje w tym domu, wiedza na temat psów, to nie jest częsty obraz , zapewniam, więc zastanówcie się nim drugi raz takie bzdury napiszecie!!!
-
dziś poszło ode mnie 50 zł na świnkę
-
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Mimi już w domku, odpoczywa. Apetyt powoli odzyskuje, czeka ją jeszcze pare zastrzyków i zdjęcie szwów. Ale najważniejsze że zostaje u mojej już na zawsze, taka zapadła decyzja, Mimi przeżyła i mama jej już nikomu nie odda, myślę że będzie szczęśliwa. Na razie ma taki wielki kołnież więc pewnie nie jest jej wygodnie, ale leży sobie na łóżeczku :) -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy za pomoc, proszę już nie wpłacać pieniążków, już się uzbierało. Mimi zaraz będzie w domu. -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Mimi prawdopodobnie pod wieczór wyjdzie do domu, dziś zjadła już troszkę mięska, apetycik powoli powraca.Najgorsze już za nami. Teraz musi być tylko lepiej. Wieczorem jak mama ją przywiezie, pójdę w odwiedziny do panienki. Czekamy na nią z utęsknieniem. Będę pisać co i jak. -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Mimi nadal w klinice, dziś byłyśmy u niej z mamą 2 razy, nie może wyjść jeszcze do domu, bo jest b. słabiutka, nadal nic nie je ani nie pije, ma cały czas kroplówki, tak więc najwcześniej wyjdzie jutro na noc, ale musi być poprawa, żeby ją wypuścili. Organizm był cały zatruty, nie było dobrze, ale Mimi walczy, a my na nią czekamy w domku. Dziękujemy maggiejan za wpłatę!!! Bardzo potrzebujemy pomocy, koszty rosną ze względu na przedłużony pobyt w klinice, niestety. -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Tak więc Mimi jest już po zabiegu, właśnie wybudza się z narkozy. Jutro po nią jedziemy, teraz jest w szpitalu, bo musiała zostać na obserwacji, gdyby coś się pogorszyło.Zabieg był już konieczny, całkiem nie planowany na dzisiaj, ale sytuacja była rano nieciekawa, psina słabła coraz bardziej i ropa leciała już niemal ciurkiem, dlatego mama postanowiła czym prędzej ją zawieźć do kliniki. Niestety cała operacja plus wszystkie badania to koszt 550 zł. Jutro bedzie rachunek. Jeśli ktoś może choć symbolicznym grosikiem wspomóc, dziękujemy bardzo. Oto numer konta : Izabela Piecyk, MBank 48 1140 2004 0000 3002 4335 0965. Lekarze powiedzieli, że jeszcze tak chudego psa nie widzieli, to jest przerażające, ta sunia walczy teraz o życie, ale jesteśmy dobrej myśli. Mama powiedziała ze jak wyzdrowieje to będzie dla niej najlepszy prezent gwiazdkowy :) -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Kochani przepraszam że wogóle się tu nie odzywam, to moja mama jest domkiem tymczasowym dla małej Mimi. Ja niestety nie mam zbytnio czasu a teraz i głowy żeby bywać też na Dogo, tak więc informacje wysyłam na Forum Rottkowym. Znacie już najnowsze wieści o Mimi, dziękuję wszystkim którzy oferują swą pomoc. Postaram się informować w miarę moich możliwości. Zabieg wkrótce. Na razie codziennie kroplówki, jutro także. Myślę że jeszcze trochę badań ją czeka, ale wszystko po trochu, na pewno mama postara się żeby była zdrowa, bo sama mówi że przez jej chorobę nie może o niczym myśleć - tak się martwi, to już miesiąc mama się przywiązała do suni. Jak bedę znała sumę zabiegu- napiszę, i jak ktoś będzie mogł wspomóc to bardzo prosimy, chociaż troszeczkę. -
Kochana biedna psinko, wczoraj obejrzałam twoje filmiki, tak bardzo bym chciała żebyś był szczęśliwy. U nas teraz wychudzona Mimi na tymczasie, i wiem też jak pies cierpi gdy chodzenie sprawia mu ból, nasza sunia rottka ma juz 14 lat i duże zwyrodnienia, ale na szczeście mieszkamy na parterze, choć są dni kiedy ledwo się rusza. Wiem jak wtedy pies cierpi, a ja razem z nim. Podniosę cię Amorku chociaż.
-
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
retka1976 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
biedna, kochana Mimi -
Krona - dramat sparaliżowanej rottki - Przeszła przez TM
retka1976 replied to Lulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Krona się przypomina... -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
retka1976 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Trzymamy mocno kciuki za Zuleczkę! -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
retka1976 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Zuleczka sie przypomina