Witam. Jestem 20 letnią dziewczyna. Za chwilę spodziewam się dziecka. Mam do oddania starą ok (10lat) sunie. Wabi się "Sławka". Jest schorowana. Ze względu na to że mam ciężką sytuację finansową i w drodze dziecko nie stać mnie na jej utrzymanie i wyleczenie. Schronisko nie wchodzi w grę. Nie chcę jej pozostawić na pastwę losu samej sobie. Mam nadzieję, że na tym forum znajdzie sie ktoś kto ja przygarnie i jej pomoze. Slawcia jest wspaniałym psem. Przyjazna, bardzo lubi dzieci , ona jest psem typu takiego ze chciałaby być ciągle glaskana i ciągle przytulala. Wychowana jest w domu jednorodzinnym(ogród, wolny wybieg). Na spacery wyprowadzana od czasu do czasu. Jest małym psem. Kundelkiem. Jej urok (uzebienie) zachwyca każdego kto tylko ja zobaczy. Slawci zaczęla robić się okropna matowa i sztywna sierść na grzbiecie (bliżej ogona), ciągle się drapie tam, wygryza. Do takiego stopnia ze jej ropieje . Do tego dostała chyba zapalenia uszka. Czyszcze jej to na tyle ile mogę. (nie stac mnie na weterynarza) Pomimo swoich dolegliwości jest ona wesoła. Chciałabym znaleść jej odpowiedniego drugiego wlascieciela który nie będzie musiał jej oddać ze względu finansowych tak jak ja jestem teraz do tego zmuszona. Jeżeli jest tu osoba która jest wstanie wyleczyć psiaka, dac Nowy dom i pokochać to bardzo proszę o wiadomość. Czekamy.