Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. mam cudowne wieści :loveu: Lilu poszła dziś do nowego sprawdzonego domu, schronisko poszło jeszcze super na rękę i ma dziewczyna u nich darmową sterylizację oraz szczepienia więc historia happy end!!! mam nadzieję, że teraz już będzie tylko dobrze :)
  2. kasik ja mam kumpele która jeździ często do świecia dziś będę dzwonić do niej i coś wykombinuję może z tą klatką żeby ci dostarczyć żebyś nie musiała jechać do bdg ;)
  3. hymm adopcja schroniskowa...czyli niekoniecznie dobrze trafiła... mam nadzieję, że zaadoptowała ją jakaś normalna rodzina :roll:
  4. super powiem jutro kierownikowi, że wysłane z dwóch kont choć na szczepienia ;)
  5. i ten ich collakowy inteligentny błysk w oku! Śliczna suńka, właściwie cała trójka ...onek widać też chce do ukochanego domu :(
  6. Idealne by było dla niego dt z kojcem gdzie człowiek by mógł poświęcić mu trochę czasu i gdzie można by było stopniowo przyzwyczajać go do ludzi aby mógł ponownie zaufać człowiekowi tylko skąd te dt brać...przecież tego wiecznie brak :( :( :(
  7. Kolejne zdjęcia: [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/4020/20120712156.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/6080/20120712154.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/5854/sv200834.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/2759/sv200837.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/4658/sv200838.jpg[/IMG]
  8. Od jakiś 3 tygodni na Górzyskowie w Bydgoszczy na ulicy koczuje biszkoptowy, kudłaty psiak, na oko jest dość młody, trzyma się jednego miejsca stąd moje przypuszczenie, że został wyrzucony, jak to często bywa w okresie wakacji przy braku odpowiedzialności ludzi... Mieszkańcy tej okolicy dokarmiają go, pracuję obok miejsca w którym psiak przebywa i też go dokarmiam. Niestety jest dość bojaźliwy, nie pozwala do siebie podejść, podchodzi do miski dopiero jak się trochę oddalę. Pewnie jakaś krzywda go spotkała ze strony człowieka, że się tak nas obawia, nie jest agresywny, nie ucieka też w popłochu, jest po prostu nieufny, pewnie po jakimś czasie uda mi się go do siebie przekonać i zaufa trochę bardziej człowiekowi. Niestety czas tu działa na niekorzyść tego psa, boje się, że któregoś dnia dojdzie do tragedii i go albo jakieś auto potrąci albo przyjedzie go wyłapać schronisko a takiego niekontaktowego psa czeka tam tylko jedna droga- eutanazja :( Nie mam pomysłu jak mu pomóc, na razie zanoszę regularnie jedzenie, teraz jest ciepło więc nie marznie na tej ulicy ale lato szybko minie, teraz nawet po tych ostrych ulewach nie raz widzę jaki jest biedny przemoczony :shake: Zrobiłam foty, nie ma kudłacz nawet imienia...jest bardzo ładny, taki trochę terrierowaty: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1970/sv200839.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/9361/sv200830.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2625/sv200831.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/1725/sv200832.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/370/sv200833.jpg[/IMG]
  9. [quote name='schronisko.bydgoszcz']Marta, znacie numer ewidencyjny Lilu? jak tak,to moglabys mi podeslac na pw, pomecze dziewczyny o lepsze foty do ogłoszeń,jeśli chcesz,bo ja z tych wszystkich amstaffowatych,ktore teraz są, nie mogę jakos jej rozpoznać...*:oops: (ten post,jakby co,pisalam ja Kłapoucha ;),mamy po prostu z dziewczynami* wspolne konto do ogarniania schroniskowców,wiec jak coś to pisz do mnie na pw )[/QUOTE] dzięki iguś, zaraz Ci napisze na pw jej nr czuwajcie tam nad nią :)
  10. kasiula czekam jeszcze na jeden przelew z bazarku biżu ale wyłożyłam i przesłałam dziś 93 zł na konto lecznicy żeby uregulować choć szczepienia do sumy 160 zł brakuje 67 zł więc zaraz Ci wyślę na pw nr konta to bardzo Cię proszę prześlij to jeszcze dzisiaj jak dasz radę, dziękuję... a kasę za leczenie prześlemy jak uzbieramy z bazarków ja następny też założę, jak Ci idzie sprzedaż na fb?
  11. kasiula będę wspierała jak tylko się da ;)
  12. ola szuka dla Lali ubranka sierowałam ją na Twój bazarek niech zakupi u nas ;)
  13. o nie myślałam, że jest trochę z tym lepiej ;/ cóż trzeba zbierać dalej w takim razie...
  14. mi się zakończył bazarek biżu, uzbierałam 67 zł plus z poprzedniego to daje łącznie sumę 93 zł kasiu jaki my mamy stan na chwilę obecną, uzbierałyśmy choć te 160 zł na szczepienia? bo ja się musze dziś kierownikowi określić kiedy zapłacę
  15. Kasiu kociaki w nd zostały zaszczepione, p. Magda zauważyła u tej pechowej koteczki która wcześniej miała obrzęk płuc że ma takie przybrudzone uszy, nie miałam preparatu do czyszczenia uszu ze sobą ale zajrzałam i patyczkiem wyciągnęłam wydzielinę, niestety wydawała mi się typowo świerzbowcowa więc sprawdziłam kolejne uszu i wszystkie mają czarną wydzielinę w przewodzie słuchowym, nie musze tego brać nawet pod mikroskop wszystkie mają bo od matki zaraziły się świerzbowcem usznym, świerzb się leczy długo bo około miesiąc czasu, co tydz muszę podać lekarstwo do uszu, dziś zaczynamy kurację, po pracy jadę do p. Magdy. Jej sunia która jest tak blisko z kociakami też się mogła tym zarazić, w sb dałyśmy do p. Magdy jeszcze trzy małe kociaki na dt ale wczoraj został im znaleziony inny tymczas, bo boimi się że się zarażą od tamtych więc zawsze coś, my nie możemy mieć z górki a wiecznie pod górkę :shake: wczoraj miałam wolne ale dziś dowiem się ceny za leczenie ;/
  16. [quote name='Lucyja']Kasia tez już zarażona kolakami, więc tylko czekać jak u niej po ogrodzie będzie biagał jakis kolak :)[/QUOTE] jestem za :evil_lol: :D :p
  17. nie aktywowałam tablicy właśnie przez to moje ogłoszenie ...dziękujemy za te 30 sztuk ;)
  18. Super cudownie :loveu: dziękujemy za ogłoszenia zaraz wejdę na maila i aktywuję
  19. ciocia no koniecznie musisz wpaść tym bardziej, że przecież nie znasz mojego najnowszego już całe szczęście trochę widzącego tymczasowicza ;) Zapraszamy!
  20. mam... zrobiłam..obiecane zdjęcia :) Jak była u nas w odwiedzinach Ciocia lorien zrobiłam małą sesję: [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/6005/sv200696.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2795/sv200699.jpg[/IMG] I dziś latałam z aparatem za biedną Carmen czego ona nie znosi, psią modelką mimo niezwykłej urody to ona zdecydowanie by nie mogła być przez niechęć do fleszy ;) [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/5829/sv200813.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2546/sv200818.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/6830/sv200820.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4518/sv200822.jpg[/IMG]
  21. [quote name='kkasiiiar']A ja juz podałam tekst do ogloszen narazie wiziełam pakiet 30 ogloszen na kuj- pom , pozniej w razie co bedzie na inne woj. probowac. Mniejmy nadzieje ze domek sie znajdzie:)[/QUOTE] jesteś kochana :iloveyou:
  22. poczytałam regulamin i usunęli bo umieściłam to ogłoszenie w dziale amstaffy a psy z niezarejestrowanych hodowli można umieszczać tylko w dziale psy bez rodowodu więc wrzuciłam jeszcze raz i czekam na aktywację ;)
  23. Miałam 99 wyświetleń ogłoszenia i jedna pani jest zainteresowana, napisała wiadomość, pyta się o stosunek psa do dzieci bo ma 11 i 13 letnie. Lilu jest przyjaźnie nastawiona do ludzi aczkolwiek z dziećmi się nie wychowywała.
  24. TEKST do ogłoszeń: Lilu to 1,5 roczny amstaff który jako 2 miesięczny szczeniak trafił do nowego "dobrego" domu. Jak to niestety często bywa dobrym domem się tylko wydawał. Właściciele psa wyjechali do Niemiec, psa oczywiście nie zamierzali zabrać ze sobą i oddali znajomym, którzy też mieli być dobrym domem. Ten dom okazał się jednak jeszcze gorszym i mniej odpowiedzialnym jak poprzedni. Lilu została dopuszczona podczas pierwszej cieczki, szczeniaki okazały się dobrym źródłem zarobku i zostały sprzedane a sunia prawie zagłodzona trafiła po wykarmieniu szczeniaków do schroniska. Lilu nie umie odnaleźć się w tej całej sytuacji, jest zdezorientowana i bardzo smutna. Schronisko to nie jest dobre miejsce dla psa, może tylko przypominać mu o złych czasach:( Suczka siedzi przy kratach, piszczy i je gryzie żeby wyjść, patrzy zrezygnowanym, błagalnym wzrokiem żeby ją zabrać. Czeka z utęsknieniem na spacery i pieszczoty, jest przyjacielska i bardzo miła, bez problemu dogaduje się również z innymi psami. Bardzo się o nią boimy, wiadomo bowiem jak bywa w schronisku szczególnie z amstaffowatymi, niezwykle chętnie poddawane są eutanazji:-( Szukamy więc dla niej nowego, odpowiedzialnego właściciela, który zakończy w końcu gehennę tego biednego psa. Kontakt w sprawie adopcji pod numerem 793442208 lub e-mail [email]marta.b@onet.eu[/email]
  25. no nie weszłam na konto i zobaczyłam że moderator mi usunął ogłoszenie ale na maila nie podali powodu dlaczego;/ zaraz ci wkleję tekst
×
×
  • Create New...