i kolejna relacja z nowego domu Dina:
"Trochę się dziś martwiliśmy że będzie jakiś stempelek na podłodze bo musiał zostać od 7.00 do 14.30 sam, zanim chłopcy nie wrócą ze szkoły.
Pierwszy wrócił Tomasz i zastał cały dom na swoim miejscu a zaręczam
że jest co przestawiać, żadnej niespodzianki i mina psa która mówiła :
jak mogliście mi nie wierzyć ::-)).
Dziś dla odmiany Dino spał z Romkiem i wogóle to zapamiętałam
coś dziwnego że długo wyglądał tak jakby mu się przyglądał.
Co do słodyczy to musicie nam wybaczyc ale trochę zajada, lubi też naleśniki, sera białego jeszcze nie jadł, ale trochę mleka wypił.
dziś przywitał mnie w całej swojej krasie z ogonem porządnie podniesionym do góry i wycałował jak prawdziwy facet:-))))
Z apetytem jest uważam normalnie, choc to dawanie przez członków
rodziny kiedy jest 5 osób to może nie jest normalne , ale nie przejada się
sam z siebie.Napiszę niebawem."
mam nadzieję, że tu zaglądacie kochane dogomaniaczki