Dostaliśmy wczoraj z dziewczyna pieska pomeraniana szpica miniaturowego od naszej rodziny. Ma okolo 6-7 miesięcy. Podejrzewam ze chcieli sie pozbyć ale mniejsza z tym to akurat moje zmartwienie z nimi.
Przejdzmy do tematu pieska , Lili jest prze kochana ale podejrzewam u niej nosówkę nerwowa. Piesek cały czas ma główkę znizona na dół kiwa co chwile góra dół od góry nie ma szans go pogłaskać od razu ucieka ma problemy z tylnymi łapami , kuśtyka i lekko go zrzuca na lewa stronę , apetyt ma ale sposób jedzenia tez nie jest normalny. Piesek żyje tak jakby w swoim świecie nie raz uderzy w ścianę krzesło. Byłem dziś u weterynarza pośpiechem i odrazu stwierdził ze to zaburzenia neurologiczne. Jest tez prawdopodobieństwo ze psa ukąsił kleszcz i od tego sie takie problemy zaczęły bo pare miesięcy temu był normalny. Badania krwi niestety we wtorek dopiero a my sie strasznie martwimy czy jest szansa dla tego psiaka bo mimo ze jest z nami 24h jest przecudowny. Miał ktoś kiedykolwiek podobna sytuacje ? Gorączki niby nie ma a ja juz od tych wszystkich objawów wyczytanych w internecie strasznie świruje. Proszę o pomoc kogoś z wiedza na ten temat.
pozdrawiam serdecznie