Witam Was!
Mam suczkę beagle prawie 3 letnią. Ma objawy lęku separacyjnego ale bardzo rzadko. Zwykle w okresach kiedy się odzwyczaja od naszego standardowego trybu życia (czyli np. po okresie choroby gdy ja lub mój mąż zostajemy w domu na parę dni, pierwszy dzień naszego powrotu do pracy powoduje, że suczka zaczyna rozrabiać). Do tej pory zostawała na przedpokoju tylko gdzie miała zabawki, gryzaki, jedzenie, wodę i swoje legowisko. Nie miała dostępu do pozostałych pokoi i pomieszczeń. Teraz przeprowadzamy się do nowego mieszkania i niestety nie ma zamkniętego przedpokoju bo otwiera się on na salon i kuchnię. Boję się zostawiać ją samą w nowym miejscu w obawie o nowe meble czy nowe drzwi od pokoi. Jakie macie propozycje dla mnie? Wiem, że w przypadku beagli klatki są normą bo to rozrabiaki ale jednak wolałabym to zostawić jako ostateczność.
Proszę pomóżcie co z nią zrobić!! :(
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie!