Jump to content
Dogomania

Amaltea

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Amaltea's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Dziękuje za rady, ogólnie moja sunia jest wielkim łakomczuchem i widzę ze wszelkie nagradzanie przynosi efekty. Wesolo wchodzi do domu, bo dostaje smakołyk, pewnie dobrze to kojarzy, staram się nawet nic dzieciom nie krzyczeć by czuła się bezpiecznie, wiadomo jak w każdym domu życie tętni, jedni chodzą śpiewają, zaraz dzieci się kloca, głośne nawoływanie po domu wiec i moja sunia siedzi czasami i nie wie co robić. Nie wiem czy dobrze robię ale wtedy siadam obok niej głaszcze i pocieszam, by nie czuła się niczemu winna, bo przecież tego co w domu nie zmienię, na palcach chodzić nie damy rady i milczeć tez się nie da :-/ ale jest dobrze. Tak się zastanawiam, wtedy co zrobiła kupę w posłanie to była sama w domu a i burza nadchodziła, czy może być tak ze ze strachu???? Czytam tez ze często sunie w czasie snu posiłkują, może dlatego ze ona jest taka wrażliwa to i przez sen robi? Czy jest metoda wzmocnienia charakteru? Czy to siusianie z uległości da się wyeliminować. Ktokolwiek do nas przychodzi i ja głaszcze powoduje ze ona kuca i siusia, zaraz wraca i to wacha. Pewnie sprawdza czy w pełni pokazała uległość :-/ ale czy to można jakoś zmienić w niej? Wydaje mi się ze co innego jest siusianie z radości a co innego z uległość.
  2. Monieq, Sowa dziękuje, zawsze jak ja wołam przychodzi do mnie i raz podsikuje a inne razem nie, nigdy przenigdy nie została skarcona, ale czy jak np przyjdzie i sika to nie nagradzać a jak przyjdzie normalnie to mogę ja nagrodzić i czy ona to skojarzy? Ryss pokory we mnie dużo, tylko nie znoszę ludzi oceniających wiecznie kogoś, i zawsze radzę patrzeć na siebie i starać się poprawiać swoje błędy, ja się staram poprawiać swoje i Ty się postaraj nie męczyć ludzi takimi komentarzami albo pomagaj albo nie pisz chyba ze ci ulżyło to ok.
  3. Może jeszcze napisze o tym ze to siusianie w posłanie nie zdaza się często, a jednak wczoraj się zdażyło, przy radości zawsze siusia, ale to traktujemy jak codzienność. Czytam ze pies nie powinien się załatwiłac w posłanie dlatego tez nie wiem co to oznacza. Chcialabym by ktoś mi powiedział czy da się w tak wrażliwym psie wzbudzic wieksze poczucie wartości i odwagi, jak to robić, i znowu się wytłumaczę, to ona nauczyła nas jak ja traktować, nie krzyczeć, głaskać głaskać i głaskać, uwielbia pieszczoty i zabawy, jednak co robić gdy ona tak się nagle boi, nawet moje dzieci nie wiedza co zrobić, dlaczego ona siada kładzie uszy i patrzy jak by się ich bała a przecież oni tez ja kochają i nigdy nic jej nie zrobili. Całe dzieciństwo miałam psy i zwrócenie mu uwagi...nie wolno nigdy nie kończyło się sikaniem ze strachu a na prawdę staramy się bardzo delikatnie z nią postępować, może rzeczywiście zaproszę behawioryste do siebie bo to chyba trzeba naocznie zobaczyć by zrozumieć problem. Sadze ze są sposoby na to, przecież na tym forum nie jestem jedyna, bo widzę ze są jeszcze inne problemy. Miałam nadzieje ze może jakaś wskazówka odnośnie nagradzania, jak mam zareagować gdy zrobi na posłanie, widzę ze wie ze zle zrobiła, ale czy mam coś powiedzieć, nagrodzić, wyprowadzić na dwór, co zrobić by się nie bała a tez wskazać jej ta właściwa drogę. Zawsze ja chwale gdy robi siusiu na dworzu, głaszcze, ona się cieszy. Jest bardzo, bardzo wrażliwym pieskiem jakiego nigdy nie miałam i dlatego muszę się poradzić. To nie jest tak ze ona codziennie siedzi i się boi, całe dni się bawimy z nią, jest odważna na podwórku, pilnuje nas, jest kochana bardzo ale jednak uległość i wrażliwość jest czasami taka ze nie wiemy jak postępować.
  4. Tak myślałam ze dostanę taka odpowiedz, ale żadnej fachowej porady. Czy mam znowu pisać jak ja traktujemy? Jest ciagle głaskana, pieszczona, obchodzimy się jak z jajkiem. Wiem ze popełniłam jakieś błędy, potrafię się przyznać.....kurczę kto ich nie popełnia :-) Ona do każdego tak reaguje. Zawsze zanim ocenisz kogoś to zacznij od siebie, albo pomóż w sposób fachowy albo po prostu nie pisz jak nie umiesz. Człowiek to uwielbia oceniać innych, ale nie znasz mnie i daleko ci do trafnej oceny. Jeśli byłby ktoś w stanie mi doradzić to podam adres e-mail.
  5. Mam ogromny problem. Pisze dopiero teraz ponieważ nie radzę sobie ze swoją suczka. Mam 4 letnia suczkę Westa, wzięłam ja jako 8 tygodniowy szczeniak, była bardzo wesoła ale od razu zauważyłam jej reakcje gdy nasiusiala i mówiłam ze to fe, uciekała pod stół. Wtedy to się cieszyłam ze jest taka karna i wie ze zle zrobiła. Ale z czasem ten problem narastał. Myślałam ze wyrośnie. Siusiala zawsze gdy krzyknęłam, głaskałam, wolałam do siebie. Ponieważ mieszkam w domu to sunia często wychodzi na podwórko. Od dzieciństwa miałam psy i myślałam ze sobie poradzę, niestety jestem tylko człowiekiem i nie radząc sobie po prostu wybucham i potrafię na nią krzyczeć i wygonić na dwór. Gdy przychodzą znajomi to już wiedza by się z nią nie witać, lub wynoszę ja szybko na dwór bo ona od razu przy głaskaniu kuca i leje, i zaraz to wacha lub biega sikając pod siebie i robiąc szlaczki. I tak jest zawsze. Potrafi przebiec wtedy caly salon sikając :-( Nawet wołając ja przy zabawie podbiega kuca i sika. Kiedyś weszła do nas do sypialni i nalała na nasze łóżko. Od tamtej pory w nocy śpi w holu, w dzień jest z nami, a gdy jest ciepło to siedzi na dworzu. Powiem tak....to jest sunia do której w żaden sposób nie mogę się odezwać, wystarczy ze wejdę i na nią patrzę to ona już kładzie uszy i jak kot ze shreka na mnie patrzy, staramy się ja ciagle głaskać pieścić i nie krzyczeć, ale niestety czasami nerwy puszcza. Dziś właśnie puściły i nie wiem jak mam reagować. Wymieniłam jej już z kilkanaście posłań, bo czasami gdy po nocy chce ja wypuścić to widzę ze posłanie jest po prostu już mokre. Dziś ona spała w swoich odchodach, zrobiła w nie kupę i dalej w nim leżała, i nie wiem co mam robić. Dodam na dworzu jak robi kupę to nigdy nie stoi, zawsze chodzi a nawet potrafi to robić w pełnym biegu. Potrafi tez z podniecenia narobić, ze szczęścia z jakiegoś napięcia itp. Co jej jest, robiłam już badania moczu z pęcherza i wszystko jest ok. Na podwórku jest odważna, szczeka na obcych jest bardzo kochana i posłuszna, ale wystarczy inaczej ja zawołać, krzyknąć niezobowiązująco, a ona sika i sika. Do domu muszę ja specjalnie zapraszać, czasami stoję dłuższa chwile bo ona nie chce wejść i za nim wejdzie to tez odbiega sika i dopiero wtedy wchodzi. Jest to bardzo dziwne i denerwujace. Nie wiem czy to normalne ale szkoda mi jej bo nie potrafię jej pomoc a tylko się denerwuje. Pierwszy raz mam takiego psa.... Czy to da się wyleczyć?????? Proszę pomóżcie jak do niej podjeść, co mam robić jak pokazać ze to robienie na posłanie jest złe.... Ona dobrze wie ze zle robi, a ciagle robi.
×
×
  • Create New...