Może jeszcze napisze o tym ze to siusianie w posłanie nie zdaza się często, a jednak wczoraj się zdażyło, przy radości zawsze siusia, ale to traktujemy jak codzienność. Czytam ze pies nie powinien się załatwiłac w posłanie dlatego tez nie wiem co to oznacza. Chcialabym by ktoś mi powiedział czy da się w tak wrażliwym psie wzbudzic wieksze poczucie wartości i odwagi, jak to robić, i znowu się wytłumaczę, to ona nauczyła nas jak ja traktować, nie krzyczeć, głaskać głaskać i głaskać, uwielbia pieszczoty i zabawy, jednak co robić gdy ona tak się nagle boi, nawet moje dzieci nie wiedza co zrobić, dlaczego ona siada kładzie uszy i patrzy jak by się ich bała a przecież oni tez ja kochają i nigdy nic jej nie zrobili. Całe dzieciństwo miałam psy i zwrócenie mu uwagi...nie wolno nigdy nie kończyło się sikaniem ze strachu a na prawdę staramy się bardzo delikatnie z nią postępować, może rzeczywiście zaproszę behawioryste do siebie bo to chyba trzeba naocznie zobaczyć by zrozumieć problem. Sadze ze są sposoby na to, przecież na tym forum nie jestem jedyna, bo widzę ze są jeszcze inne problemy. Miałam nadzieje ze może jakaś wskazówka odnośnie nagradzania, jak mam zareagować gdy zrobi na posłanie, widzę ze wie ze zle zrobiła, ale czy mam coś powiedzieć, nagrodzić, wyprowadzić na dwór, co zrobić by się nie bała a tez wskazać jej ta właściwa drogę. Zawsze ja chwale gdy robi siusiu na dworzu, głaszcze, ona się cieszy. Jest bardzo, bardzo wrażliwym pieskiem jakiego nigdy nie miałam i dlatego muszę się poradzić. To nie jest tak ze ona codziennie siedzi i się boi, całe dni się bawimy z nią, jest odważna na podwórku, pilnuje nas, jest kochana bardzo ale jednak uległość i wrażliwość jest czasami taka ze nie wiemy jak postępować.