Tak po krotce zacznę od tego ze z początku nie radziłam z nia sobie wogole, teraz sie uspokaja, cwiczymy , trenujemy sie pod wzgl szkoleń. Nie wiem gdzie mam napisac jak cos to prosze powiedziec ze to nie tu i przekierowac mnie do prawidlowego dzialu bo powiem szczerze ze sie tu gubie ii nie poruszam sie jeszcze swobodnie. Przepraszam za bledy ale pisze z totalnym brakiem czasu i w biegu takze proszę o wybaczenie. Problem jest natury złodziejstwa ;) Mini kradnie masło , itd , ost ostro warknęła na moja 7 latke ktora chciała tylko zajrzec co ona tam ma a nie wiedziała ze ma cos do jedzenia, w rezultacie dziecko ucieklo z placzem bo sie wystraszylo, dwa dni temu Mini ukradla gabke do mycia , nie bylo problemu zeby ja dotknac i próbowac jej ja zabrac , a dzisiaj rano ukradla zmywak z kuchni, nie wiem moze bylo go czuc jakims sosem , chcialam jej zabrac ale nauczona dosw nie schylalam sie ,a probowalam przesunac gabke noga i Mini mnie ugryzla , normalnie sie zucila do mojej kostki, nie ukrywam ze krew sie polala :/