Hej,
ja od dluższego czasu używam preparatu Fiprex i jestem bardzo zadowolona.
Zdarza się co prawda znaleźć kleszcza w moim futrzaku, w tym sezonie byłydwa, ale nieżywe i całkiem nieopite krwią, takie zasuszone.
Wcześniej, kiedy używałam innego preparatu, Kobi dość często łapał kleszcze, do wyciągania używałam takiej niby pęsety, zakończonej na końcu pętelką z żyłki, bardzo dobry wynalazek, kleszcz wyciąga się w całości :multi: