Witam serdecznie,
Nasza sunia niestety także odeszła po bardzo krótkiej walce.Choroba zdiagnozowana 3 tygodnie temu, przez 14 dni brała Vetoryl gdzie już po 7 dnach była ogromna poprawa i nagle wszystko poszło źle. Jeszcze do środy pies pełen życia, zaczęły zanikać objawy choroby - pełna euforia. W czwartek nagle zrobiła się osowiała, wymiotowała i miała biegunkę szybki kurs do weterynarza, kroplówka i powrót do domu. Niestety w domu pies zaczął się słaniać potem stracił władność tylnych łap, biedaczka czołgała się, załatwiała pod siebie i skamlała. W piątek rano nie miała siły już nawet się czołgać a po 2 godzinach nagłe problemy z oddychaniem, walka o każdy haust powietrza, zatrzymanie akcji serca i sunia odeszła. Miała tylko 7 lat. To był dla nas szok, najpierw wspaniała poprawa a za chwilę śmierć, co skłania do refleksji czy winą był lek czy po za późno zdiagnozowana choroba.
Zostało nam 17 sztuk Vetorylu 10mg, jeśli ktoś jest chętny mogę odsprzedać za 100pln, nam już się nie przyda. Data ważności do czerwca 2018.