Ankrys2
New members-
Posts
2 -
Joined
-
Last visited
Ankrys2's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Naprawdę nie wymagam od Was współczucia dla mojej osoby i nie po to tu napisałam. Postanowiłam tylko przedstawić całą sprawę także z drugiej strony bo nie może być tak aby ktoś próbował oczerniać kogoś bezpodstawnie i do tego nie mając racji. Z tych kilku komentarzy do mojego postu można dokładnie zorientować się jak ten nasz „światek” jest skonstruowany. A więc zawsze będą tacy, którzy po prostu starają się być obiektywni i wysłuchają obu stron dokładnie i bezstronnie wyrażą swoją opinię, ale zawsze też są i tacy , że choćby ktoś pokazał im białą kartkę papieru to on i tak zawsze powie, że ona jest czarna. Tak jak powiedziałam wcześniej życzę Wam wszystkim jak najmniej osób Wam nieżyczliwych i życzę Wam samych sukcesów zarówno hodowlanych jak i wystawowych. Tak jak powiedziałam wcześniej właściciele chorego psa z mojej hodowli jak dotąd nie zrobili badań oczu u specjalisty ale i tak sam fakt, że coś jest źle z psem ode mnie jest dla mnie wystarczająco przykry. Najbardziej jednak przykre jest to, że „życzliwi” stojący obok poszkodowanych osób przedstawiły całą sprawę tak jakbym była co najmniej jakąś recydywistką. Tak jak powiedziałam cały czas czekam na wyniki badań od specjalisty ale w zasadzie nic one nie zmienią, ponieważ choroba jest na tyle straszna, że nie da się jej wyleczyć a wyniki potwierdzające PRA u tego psa ewentualnie potwierdzą to o czym sama już mówiłam, że pomimo dwojga rodziców zdrowych jeśli chodzi o tę chorobę może wyskoczyć chore szczenię. Zaraz obok tego stwierdzenia trzeba też dodać, że teoretycznie i praktycznie również po dwóch nosicielach urodzą się i całkowicie zdrowe i nie będące nawet nosicielami psy. Tak więc to wszystko jest dość proste i każdy kto hoduje psy mam nadzieję, że zdaje sobie z tego sprawę. To, że jakiś tam pies czy suka w rodowodzie był nosicielem wcale nie oznacza, że już wszystkie psy mające go w rodowodzie są do „skreślenia” i nic nie warte. Każdy sam powinien decydować z kim kojarzy swoje psy bo tylko on potem będzie ponosił tego konsekwencje ewentualnie. Ale to chyba tylko moje marzenia, bo z tego co zauważyłam to właśnie jest tak, że wszyscy radzą wszystkim co mają robić tylko potem w sytuacji przykrej dla kogoś to okazuje się , ze zostaje on z problemem sam....... Ja niczego przed nikim nie ukrywałam. Nie mogłam poinformować wcześniej właścicieli psa z mojej hodowli, że teoretycznie istnieje ryzyko, że może on zachorować na tę chorobę bo po prostu wcześniej nie było takiego przypadku w mojej hodowli. Wcześniej sprawa PRA praktycznie nie istniała i nie mówiło się o niej tak szeroko jak dzisiaj. Poza tym tylko na podstawie dokumentów stwierdzających oficjalnie, ze jakiś pies z mojej hodowli jest chory mogłabym mieć pewność , że moja suka może być nosicielką i szukać wtedy ewentualnie reproduktora wolnego od PRA. Tylko niech ktoś mi powie gdzie taki 100% pewny reproduktor jest???J)))....... No właśnie – pewności nigdy nie ma i nie będzie dopóki nie będzie testów genetycznych stwierdzających nosicielstwo danych chorób. A dopóki ich nie ma to nigdy nie wiadomo, czy pies z wynikami badań CLEAR jest wolny czy nosiciel.. A to, że po danym psie czy suce nie było przypadków wcześniej PRA też nie jest żadnym dowodem że jest on wolny całkowicie- JAK NAJPRAWDOPODOBNIEJ MOŻNA BYŁO ZABSERWOWAĆ PO MOJEJ SUCE. Nie rozumiem dlatego w ogóle krytyki pod moim adresem. Czy pewni ludzie nie mogą zrozumieć, że nawet gdyby w czasie kiedy kryłam pierwszy raz swoją suczkę testy na PRA były tak popularne jak dzisiaj to i tak stałoby się co się stało???? Przecież skoro moja suka teraz ma wynik CLEAR to wtedy też by taki miała. Reproduktor którym kryłam także. Przecież wielu z was teraz robi lub już zrobiło te testy i jeśli wynik jest Ok. to jesteście na pewno zadowoleni i ja wtedy także bym taka była i co z tego? Ktoś tu powiedział niedawno, ze badania wyjaśnią wszystko i że bez nich nie można nikogo oskarżać. A jeśli badania potwierdzą PRA to można oskarżać mnie? Dlaczego i na jakiej podstawie? Dlaczego za wszelką cenę ktoś próbuje tu robić aferę? Powtarzam jeszcze raz sytuacja jest bardzo przykra ale nie ma tu podstaw do jakichkolwiek oskarżeń mojej osoby, ponieważ nie zrobiłam po prostu nic złego. Pech sprawił, ze nieszczęście spotkało zwykłych ludzi, którzy kochali swojego pieska i nagle oślepł. I to jest tragedia tych ludzi ale nie powód do oskarżeń mojej osoby bo nie mogłam zrobić po prostu nic aby temu zapobiec, Prawda jest taka, ze choroby genetyczne niestety istnieją w hodowli i nie da się ich jak na razie wyeliminować tak po prostu i każdy hodowca powinien mieć tego świadomość i jeśli nawet wynik badań jakiegoś psa czy suki będzie wskazywał na chorobę to powinna być to po prostu informacja sama w sobie ale jak widać na moim przykładzie wtedy wykorzystuje się ją w zupełnie innych celach i to jest bardzo przykre. Nikt nie chce hodować chorych psów a czasami wydaje mi się jakbym słyszała z pewnych ust, że tak jest w niektórych przypadkach. Naprawdę żenujące podejście do tematu i jeszcze bardziej żenujące, że ktoś inny może w to wierzyć. Problem PRA czy innych chorób dziedziczących się w ten sposób zawsze może Was dotknąć. Więc może zanim zaczniecie atakować innych bezpodstawnie zastanówcie się dwa razy. Naprawdę nie życzę nikomu z Was aby znaleźli się w sytuacji że szczenię z Waszych hodowli ma tę chorobę a na pewno nie życzę aby sprawa została „rozdmuchana” wtedy przez „życzliwe „ osoby jak w moim przypadku teraz. Uważam tak jak ktoś wcześniej to tutaj powiedział, że testy na choroby oczu powinny być obligatoryjnie wprowadzone przez klub sznaucera w Polsce i każdy reproduktor i każda suka hodowlana powinny mieć takie badania robione co roku a ich wyniki powinny być umieszczane na przykład na stronie internetowej klubu po to aby każdy mógł sam sprawdzić czy dany reproduktor czy suka i potomstwo ich nie miały przypadków takich chorób. Wtedy nie trzeba by było słuchać tych właśnie „życzliwych” osób, które bardzo często powiedzą wszystko aby oczernić konkurencyjna hodowlę niestety bardzo często mówiąc przy tym nieprawdę. Myślę, ze powiedziałam tu już wszystko co miałam do powiedzenia. Wybaczcie ale nie mam po prostu ani ochoty ani tym bardziej czasu na to aby polemizować tu z Wami. Jeszcze raz życzę Wam wszystkiego naj. Renata
-
[B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dzień dobry,[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Na imię mam Renata Aschmitat-Meszka i jestem hodowcą sznaucerów miniaturowych z Bartoszyc- hodowla Ankrys. Postanowiłam napisać ten post aby wyjaśnić pewną sytuację, ponieważ padło tu wcześniej wiele krytyki pod moim adresem(może oficjalnie nie padło moje nazwisko ani nazwa mojej hodowli ale przecież wiadomo, że chodziło o mnie skoro w Bartoszycach jestem jedyną osobą mającą hodowlę czarnych miniatur). Czekałam dość długo spodziewając się sprostowania przez kogoś innego ale skoro nikt nie potrafi przyznać się do błędu to postanowiłam sama wyjaśnić tutaj parę spraw.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Otóż rzeczywiście ostatnio zadzwonił do mnie właściciel pieska, który pochodzi z mojej hodowli i poinformował mnie , że u jego psa w wieku około 5 lat stwierdzono PRA. Wyniki badań pochodzą jak na razie od zwykłego lekarza weterynarii i nie są poparte badaniami u specjalisty.Przyjęłam tę wiadomość ze smutkiem, ponieważ jestem hodowcą i wiem jak straszną chorobą jest PRA. Wyraziłam swoje współczucie wobec właścicieli pieska ale jakież było moje zdziwienie kiedy owi właściciele od razu zaczęli mnie oskarżać o coś co jest dla mnie niepojęte. Usłyszałam, że ukrywam fakty występowania tej choroby wcześniej u psów pochodzących z mojej hodowli oraz podejrzenie, że z matką szczeniąt także jest coś nie tak jeśli chodzi o PRA. Poinformowałam właścicieli tego psa, że jego matka pomimo swoich 8 lat czuje się doskonale i z pewnością jest zdrowa jeśli chodzi o PRA. To samo powiedziałam o reproduktorze, który jest ojcem tego chorego psa, ponieważ poinformowałam oczywiście właściciela reproduktora o tym fakcie i uzyskałam zapewnienie , że pies także jest zdrowy pomimo podeszłego wieku. Na nic to się zdało, ponieważ właściciel chorego psa zaczął mnie straszyć, że będzie teraz wszystko sprawdzał i że znajdzie dowody na to, że mówię nieprawdę i że mnie „zniszczy”. Kiedy to usłyszałam od razu było dla mnie jasne, że za tą osobą muszą stać inni ludzie( w moim odczuciu pseudohodowcy), którzy jakoby życzliwi pojawiają się zawsze w takich momentach i wykorzystując czyjeś nieszczęście próbują załatwić przy okazji swoje interesy dyskredytując konkurencyjną hodowlę w oczach ludzi. Na dowody nie trzeba było długo czekać, ponieważ ten nasz światek jest za mały aby cokolwiek się ukryło. No i okazało się, że miałam rację w tej kwestii i o zgrozo okazało się, że pewna osoba, która sama nie jest w porządku właśnie jeśli chodzi o PRA „pomagała” właścicielowi chorego pieska mnie atakować. Nie zamierzam tu za przykładem innych osób publikować tu danych tej osoby na forum publicznym ale ta osoba wie doskonale o kim mówię teraz. To przykre i chyba właśnie najbardziej przykre w tej całej sprawie bo jak można wykorzystywać kogoś kto znalazł się w tak ciężkiej sytuacji do załatwiania swoich „brudnych” interesów???[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Powracając do kwestii rozmowy z właścicielem chorego psa. Powiedział on tutaj na forum, że nie padła żadna propozycja rekompensaty a przecież prawda jest inna zupełnie. Ten Pan nie chciał w ogóle słuchać o czymkolwiek, powiedział, ze pieniądze go nie interesują i ciągle powtarzał, ze wszystko sprawdzi i mnie zniszczy. I niby wszystko jest OK., tylko czy właśnie nie powinien zacząć od sprawdzenia wszystkiego a dopiero potem mnie o cokolwiek oskarżać???[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Aby dowieść swoją niewinność w piątek 02.06.2006 moja suka i reproduktor- ojciec tego psa były na badaniu oczu w Warszawie u Dr Garncarza i wynik był oczywiście CLEAR pod każdym względem(nie tylko PRA). Dodatkowo ojciec chorego psa został przebadany pod kątem chorób oczu w Finlandii(09.06.2006) przez innego specjalistę w dziedzinie okulistyki u psów. Wyniki badań są oczywiście dostępne dla każdego, kto jest tym zainteresowany. Prawda jest taka, ze w czasie kiedy moja suka była kryta tym reproduktorem temat PRA praktycznie nie istniał w Polsce, nie mówiąc już o oficjalnych testach. Pytam się kto w tym czasie miał przebadane psy pod tym kątem??? Łatwo się kogoś krytykuje a przecież większość z Was tutaj dopiero teraz po burzy na grandę robi te badania swoim psom. Oczywiście to bardzo dobrze i tego nie neguję ale chodzi mi o fakt krytykowania kogoś bezpodstawnie. Przecież skoro moja suka ma 8 lat i wynik jest CLEAR to przecież nie była chora na to wcześniej. Po prostu czystych linii nie ma i zawsze może wyskoczyć coś takiego jak tu miało miejsce, czyli, że dwa pozornie zdrowe psy niosą gen odpowiedzialny za tę chorobę i akurat nieszczęście padło na właściciela psa z mojej hodowli. Mogłam mu tylko współczuć. Mogłam też zrekompensować mu to w jakiś sposób ale jak powiedziałam na propozycję taką odpowiedź była jednoznaczna. Poza tym tak jak wspomniałam właścicielowi chorego psa fakt stwierdzenia PRA u tego psa był pierwszym o jakim słyszałam pomimo, że moja suka wydała w międzyczasie jeszcze kilka miotów i teraz także mogę to oficjalnie potwierdzić- nigdy nikt z właścicieli psów z mojej hodowli nie informował mnie o przypadku PRA u psa. Więc niby gdzie tu jest moja wina? Nawet gdyby testy były obowiązkowe wcześniej to i tak wynik za każdym razem byłby taki jak teraz czyli CLEAR i z czystym sumieniem kryla bym kolejne razy moją suczkę nie wiedząc , że w genotypie mojej suczki jest gen odpowiedzialny za PRA. To samo dotyczy reproduktora. Rozmawiałam z właścicielem i także jemu nikt wcześniej nie przedstawił żadnych oficjalnych wyników potwierdzających przypadek PRA po nim. Pytam się więc gdzie tu ktokolwiek widzi winę moją???[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Cała sprawa jest dla mnie o tyle przykra, że sama nie jestem jakimś wielkim hodowcą i psy są dla mnie po prostu towarzyszami i przyjaciółmi i pomimo tego, że zawsze starałam się być w porządku pod każdym względem to i tak spotkało mnie cos takiego. Sam fakt stwierdzenia PRA u psa z mojej hodowli jest dla mnie bardzo przykry ale to, ze osoby same nie będące w porządku w podobnej sprawie „ nakręciły „ tę całą sprawę jest dla mnie w ogóle niezrozumiałe. Jak tak można???[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Poza tym wszystkim to właściciel chorego psa był umówiony z Dr Garncarzem na badania oczu i z niecierpliwością czekałam na wyniki owych badań ale niestety się ich nie doczekałam. Pies był umówiony na badanie u Dr Garncarza w poniedziałek 05.06.2006 ale pomimo ustalonego terminu nie pojawił się tam nie informując o tym ani DR Garncarza ani mnie. Tak więc jak dotąd to mówimy o PRA u psa z mojej hodowli tylko teoretycznie w sumie, bo oficjalnego potwierdzenia nie mam. W każdym razie nawet jeśli okaże się , że zostanie ono stwierdzone to powtarzam jeszcze raz- NIE ZROBIŁAM WCZEŚNIEJ NIC ZŁEGO I NIE MAM SOBIE NIC DO ZARZUCENIA, a cała ta sprawa została rozdmuchana przed pewne osoby świadomie pomimo iż nie miały one racji.[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Podsumowując życzę Wam wszystkim( w większości początkującym hodowcom z tego co widzę) powodzenia w hodowli i braku jakichkolwiek chorób(choć o to będzie bardzo trudno, ponieważ trzeba się zawsze liczyć z tym , ze prędzej czy później coś może wyskoczyć), a najbardziej życzę aby nie trafili Państwo nigdy na kogoś takiego jak ja i nie chodzi mi tu wcale o właściciela chorego psa bo to była z pewnością trudna sytuacja dla niego ale chodzi tu o „życzliwych” hodowców, którzy w takiej sytuacji się mogą pojawić i podpowiedzą co należy robić aby „zgnoić” drugiego hodowcę. I nie ma się co dziwić, że właściciele chorego psa słuchają takich rad, ponieważ łatwiej się słucha kogoś kto jest nam życzliwy(przynajmniej tak myślimy) niż hodowcę od którego nabyliśmy szczenię, które niestety zachorowało.[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pozdrawiam,[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Renata[/FONT][/SIZE][/B]