Dokładnie. Ja niestety bardzo rzadko spotykam się z właścicielami, którzy są chętni, żeby psy się pobawiły. Zapewne mają swoje powody, nie będę ich krytykować ani oceniać. Moja Kia jest niestety troszkę nieokrzesana przez bardzo mały kontakt ze swoimi krewniakami. Jak widzi psa na spacerze to aż ją trzęsie z podniecenia. Kia to owczarek australijski, więc spotkania z innymi psami są dla niej świetną formą do wybiegania się. Dodatkowo ma 9 miesięcy i jeszcze zachowuje się jak szczeniak (tj. potrzebuje wzorców, żeby zacząć się uczyć psich manier). Dlatego też postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce i spróbować organizować spotkania dla naszych pociech :)