Jump to content
Dogomania

bartek-sochaczew

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

About bartek-sochaczew

  • Birthday 11/26/1987

Contact Methods

  • Signal
    5907570

bartek-sochaczew's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziewczyny obiecuje ze jak tylko uda mi sie go uchwycic w bezruchu (co jest diabelnie trudne) to zapodam jakies fotki...
  2. Witam!!! Na wstępie chce przeprosić że dawno nie pisałem ale jestem akurat w maturalnej klasie i mialem troche roboty. Nero z tygodnia na tydzien bardziej sie do nas przywiazuje... Od pewnego czasu spuszczam go ze smyczy zeby sobie pobiegal... Co on w 100% wykorzystuje... Nadal jest na diecie ryzowo-kurczakowej... dotego specjalna sucha karma. Co do jego zabawek to z kazdej po pewnym czasie zostaje taki kawalek po ktorym nie da sie okreslic co to byla za maskotka...:diabloti: wszelkiego rodzaju kosci czy uszy swinskie znikaja bardzo szybko jak Nero stwierdzi ze nikt nim sie nie interesuje... Co sie rzadko zdarza... ponieawaz zawsze robi cos zeby byc w centrum uwagi... Co do spuszczania ze smyczy to podjałem taka decyzje poniewaz niedlugo minie rok od momentu kiedy Nero do nas zawitał a chcialbym zeby ten czas nie byl zmarnowany... Inni domownicy nie sa w pelni przekonani do spuszczania Go wiec chodzi z nimi na kilkunasto metrowej smyczy... Własnie wrocilem ze spaceru z nim i Nero lezy w przeciagu i sie relaksuje:cool1: Pozdrawiam wszystkich którzy są ciekawi jego losów...
  3. wyglada dziwnie ale to nie znaczy ze gorzej bo Tego psa kocha sie za to jaki jest wew... Ciekawa cecha jest to, że Nero wchodzi tylko na jedno z łóżek w domu... na mojej siostry... na inne nawet sie nie zabiera... poniewaz raz dostal reprymende slowna od mojej mamy i wie kto w domu rzadzi... :eviltong: choc jest niekiedy rozpieszczany do max. przez moje siostry i mame... co tydzien zabawka... kazdy wypad w sobote na miasto konczy sie k,upnem smakolykow dla "Niunia"... :p
  4. Nero jest już po zabiegu... Jest jeszcze na srodkach znieczulajacych... Ale wyglada bardzo dobrze... Tylko denerwuje go kolnierz...
  5. Zebyś wiedziała, że wie... i to w 100% wykorzystuje... Prze pierwsze kilka miesiecy był bardzo cichy... Teraz potrafi sczekac jak ktos obcy wchodzi do domu... nieraz sie z nim drażnie i wchodząc po schodach mocniej tupam albo szuram... wtedy nierozpoznaje ze swoj idzie i z jazgotem biegnie do drzwi... Jutro Nero idzie na zabieg kastracji który był już kilkakrotnie odkładany... miejmy nadzieje, że nic sie nie wydarzy i sie odbedzie... Jak bedzie po zabiegu to napisze...
  6. Zdjecia były robione dzisiaj a ta minka jest jego specjalnoscia jak cos nabroi... Jak wie ze zle robi to kuli uszy i robi takie oczka... Mojej mamie i siotrze mieknie serce na ten widok... ale mnie nie zwiedzie bo w środku to istny diabeł na czterech łapach...
  7. W imieniu Nera chciałbym z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku złożyć najserdeczniejsze życzenia i podziękowania za to, że nie opuściliście go w potrzebie... Dziękujemy, życzymy milych i Wesołych Świąt Nero i cała rodzina P. A co do zdjęć to posiadam je na aparacie ale przez problemy tech. z aparatem nie moge ich zrzucić... Jeżeli będe miał jakies na komputerze to prześle je do Magdy.
  8. [URL]http://www.maxior.pl/?p=index&id=24982&0[/URL] Obejrzyjcie...
  9. Osoby zainteresowane informuje, że dzieki specjalnej obroży oraz zastrzykom sierść [B][COLOR=red]Nera[/COLOR][/B] wraca spowrotem do normalnego stanu. Objawy choroby zanikaja... Bardzo dużo pomogła nam Magda i nasz wet... oraz wy wsparciem duchowym... a co do [B][COLOR=red]Nera[/COLOR][/B] inwencji twórczych to kilka zabawek pluszowych kupionych dla niego skończyło swój żywot w dwóch róznych rogach pokojów... w jednym głowa a w drugim reszta... najdłużej upodobał sobie niebieskiego króliczka....jak coś chce to przynosi go i nastepuje wymiana... króliczek za smakołyk... [COLOR=red][B]Nero[/B][/COLOR] teraz śpi w kilku miejscach... to zależy od jego nastroju... jedno to lazienka a inne to łózko mojej siostry... przychodzi do niej w nocy i kładzie się w nocy... Największy problem jest kiedy musi je pościelić ponieważ [COLOR=red][B]Nero[/B][/COLOR] nie jest chętny do wstania z ciepłego łóżka... Jezeli bede mial nie długo jakieś fotki to je zamieszcze... Bartek
  10. Nasz czarnuszek wczoraj od godziny 13 do 20 latał po dworzu ... siostra sie buduje niedaleko socho i wzielismy go zeby sie wylatał... nie wiedzial jak regowac na betoniarke ale po pewnym czasie zaczał ja ignorować... Co do spania to w dzien lezy u mojej siostry pokoju a na noc przenosi sie do lazienki... co do ciemnosci to powoli sie przyzwyzczaja... na poczatku spal w laience przy zapalonej lampce natomiast teraz spi w ciemnosciach... moze wybrał lazienke bo to jest bardzo dobry punkt obserwacyjny wprost na drzwi wejsciowe i na przedpokoj przez ktory kazdy musi przejsc... tak jak Magda mowi [COLOR=red][B]Nerowi[/B][/COLOR][COLOR=black] troszke sie spaslo lae to jeszcze nie koniec... do zimy mu przybedzie jeszcze kilka kilo... :) [/COLOR]
  11. Nie odzywam sie poniewaz teraz bardzo duzo czasu spedzam w pracy i zNerem wiec nie mam kiedy zajrzec na dogomanie...
  12. Z Nerem ostatni raz wychodze koło 22...
  13. Z wczesniejszym psem nie bylo takich sytuacji wiec to jest dla mnie cos nowego... Nie narzekam troche ruchu z rana dobrze mi zrobi...a co do wakacji to ja ich nie mam bo w wakacje pracuje wiec jak wstaje o 6 to przy okazji i z Nerem wyjde...a pozniej on wraca do wyrka... i dalej smacznie spi...
  14. Do nas sie przyzwyczaił... nadal odskakuje cjak ktos go podejdzie sybko od tylu albo cos uderzy w domu... Nie moze sie przyzwyczaic do tego ze w nocy sie spi... wiec jak zgasna w domu swiatla to bierze kosc i zaczyna ja obgryzac albo przenosi sobie z miejsca na miejsce... pzrynajmniej ma jakies zajecie... najgorsze jest ranne wstawanie... bo Nero wstaje o 5 i chce wyjsc na spacer... (dzisiaj tak było) wiec podszedl do mojego lozka od strony glowy i zacal mi reke i twarz lizac... przekrecilem sie i nie mogl wiec poszedl do siostry szturchac ja lapą... (kiedys sie z siostra umowilem ze jak Ją Nero obudzi rano to niech mnie obudzi to ja wyjde z nim) wiec wstala i mnie obudzila... :/ ale wyszedłem z nim na dwor...
  15. Taka jest prawda ze na slwie mi i mojej rodzinie nie zalezy... bo wzielismy Nera by go kochac i byc przez niego kochanym... wiec wolelibysmy byc nie rozpoznawani... to ulatwia zycie... moze trafi sie "miła" osoba i powie ze paraduje z psem przez miasto zeby sie pochwalic nim... ze to my go przygarnelismy... przeciez nie bede tlumaczyc ludziom ze pies jest lekliwy i chodze z nim przez miasto albo gdzies gdzie jest duzo ludzi dlatego bo chce zeby sie oswoił i nie bał ludzi... i innych dźwięków
×
×
  • Create New...