Witam serdecznie wszystkich forumowiczy
Na wstępie bardzo chcielibyśmy podziękować całej społeczności forum dogomania.com, gdyż Wasze porady okazały się bezcenne w wychowaniu naszego szczeniaka. Od pierwszego dnia czytamy Wasze posty i szukamy odpowiedzi na pytania dotyczące naszego zwierza.
Niestety tym razem pojawił się problem, którego nie znaleźliśmy na forum
Od ponad pół roku mieszka z nami Dudusia, urocza mieszanka Yorka z jamnikiem. Suczka jest bardzo grzeczna, ma już za sobą pierwszą cieczkę, obserwujemy jak dorasta, jak się zmienia w zachowaniu i wyglądzie. Piesek bezbłędnie wykonuje komendy, ma uregulowany tryb dnia. Od 1 miesiąca życia na czas naszej nieobecności ograniczaliśmy jej przestrzeń do przedpokoju, głównie ze względów bezpieczeństwa jak i czystości. Piesek na początku załatwiał się na matkę (na spacerkach też), lecz od 5 miesiąca zdecydowaliśmy się schować matkę. Po kilku tygodniach piesek załapał, że siusia sie na dworzu. Kilka tygodni temu zdecydowaliśmy się zaufać Dudusi i daliśmy jej pod naszą nieobecnośc do dyspozycji całe mieszkanie. Niestety piesek całkowicie sie pogubił. Codziennie załatwia się w "nowej przestrzeni" nawet w nocy co wcześniej się w ogóle nie zdarzało. Przenieśliśmy jej posłanie do salonu, myjemy podłogę octem z wodą, używamy neutralizatorów, zmniejszyliśmy ilośc posiłków i nic, dalej panele ubabrane...
Kilka informacji. Piesek je dwa razy dziennie o 7.20 i 22.30 przed spacerkamii. Na dwór wychodzi o 7.30, 12.30, 17.30 i 22.30 (wcześniej jej to wystarczyło w zupełności). Oboje pracujemy na pełnych etatach, lecz pieska w ciągu dnia odwiedza sąsiadka i chodzi na długi spacer. Szczeniak nie ma absolutnie żadnych problemów z załatwianiem się na spacerze, na każdym chętnie robi i kupę i siku i zostaje za to nagradzany smakołykiem.
Kończą mi się pomysły co robić, nie chce znowu ograniczać jej przestrzeni, bo kiedyś trzeba będzie z tego zrezygnować.
Pozdrawiam i prosze o pomoc.
Wojtek