Jump to content
Dogomania

qqlesko

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

qqlesko's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Traktowalismy ograniczenie przestrzeni jako rozwiazanie tymczasowe,z ktorego trzeba bedzie predzej czy pozniej zrezygnowac. Dodatkowo jest to dosc uciazliwy sposob (plyta kartongipsowa zastawiona stolem) Na pewno ograniczanie przestrzeni na stale odpada, ale czy powrot do tego na jakis czas, poki piesek nie dorośnie ma sens ?
  2. Witam serdecznie wszystkich forumowiczy Na wstępie bardzo chcielibyśmy podziękować całej społeczności forum dogomania.com, gdyż Wasze porady okazały się bezcenne w wychowaniu naszego szczeniaka. Od pierwszego dnia czytamy Wasze posty i szukamy odpowiedzi na pytania dotyczące naszego zwierza. Niestety tym razem pojawił się problem, którego nie znaleźliśmy na forum Od ponad pół roku mieszka z nami Dudusia, urocza mieszanka Yorka z jamnikiem. Suczka jest bardzo grzeczna, ma już za sobą pierwszą cieczkę, obserwujemy jak dorasta, jak się zmienia w zachowaniu i wyglądzie. Piesek bezbłędnie wykonuje komendy, ma uregulowany tryb dnia. Od 1 miesiąca życia na czas naszej nieobecności ograniczaliśmy jej przestrzeń do przedpokoju, głównie ze względów bezpieczeństwa jak i czystości. Piesek na początku załatwiał się na matkę (na spacerkach też), lecz od 5 miesiąca zdecydowaliśmy się schować matkę. Po kilku tygodniach piesek załapał, że siusia sie na dworzu. Kilka tygodni temu zdecydowaliśmy się zaufać Dudusi i daliśmy jej pod naszą nieobecnośc do dyspozycji całe mieszkanie. Niestety piesek całkowicie sie pogubił. Codziennie załatwia się w "nowej przestrzeni" nawet w nocy co wcześniej się w ogóle nie zdarzało. Przenieśliśmy jej posłanie do salonu, myjemy podłogę octem z wodą, używamy neutralizatorów, zmniejszyliśmy ilośc posiłków i nic, dalej panele ubabrane... Kilka informacji. Piesek je dwa razy dziennie o 7.20 i 22.30 przed spacerkamii. Na dwór wychodzi o 7.30, 12.30, 17.30 i 22.30 (wcześniej jej to wystarczyło w zupełności). Oboje pracujemy na pełnych etatach, lecz pieska w ciągu dnia odwiedza sąsiadka i chodzi na długi spacer. Szczeniak nie ma absolutnie żadnych problemów z załatwianiem się na spacerze, na każdym chętnie robi i kupę i siku i zostaje za to nagradzany smakołykiem. Kończą mi się pomysły co robić, nie chce znowu ograniczać jej przestrzeni, bo kiedyś trzeba będzie z tego zrezygnować. Pozdrawiam i prosze o pomoc. Wojtek
×
×
  • Create New...