Witam, mam pytanie do osób które wychowały i nauczyły czystości już swoje psy. Pierwszy raz mam psa od szeniaka, zawsze były to psy ze schroniska juz starsze którym zrozumienie że w domu nie wolno się załatwiać zajmowało chwilę. W tej chwili mam 9 tygodniowe szczenię, sunia od tygodnia jest u mnie. Wydaje mi się że jest dość pojętna. Temat siusiu zamknełyśmy w sumie po pierwszym dniu, kuweta stoi w kuchni i sunia nawet w nocy wstaje i idzie się załatwić po czym wraca spać do sypialni koło łóżka. Problem mamy z kupką robi ją dostłownie wszędzie (oprócz sypialni) wiem kiedy ma zamiar to zrobić bo cały czas jeśli nie spi mam ja na oku. wącha kręci się w kółko i wtedy delikatnie ja biore i kłade do kuwety wtedy pies siada i patrzy na mnie, troche powącha pokręci się i odchodzi żeby załatwić się na podłodze. Próbowałam też przy jednej kupce kłaśc ją kilka razy - myślałam że w końcu załatwi się do kuwety, po 20 minutach odpuściłam i znowu kupa na podłodze. Nie wiem już co ma zrobić, boję się że tym przenoszeniem psa na siłę przy każdej próbie załatwienia się na podłoge znienawidzi kuwete i bedzie to miejsce traktowac jako kare a nie chce zniszczyc tego co już udało sie osiągnąć. Do zwolenników uczenia psa czystosci od razu na dwór zaznacze że mieszkam w bloku na czwartym pietrze bez windy i postanowiłam że najpierw naucze ją zalatwiać się do kuwety a później w swoim czasie załapie że dwór służy do załatwiania swoich potrzeb. Prosze o rady