Z tym bieganiem to jest tak:
Mam koło swojego domu duże boisko szkolne. Jest w miarę szczelnie ogrodzone więc mam okazję puścić psa ze smyczy i nie boję się, że gdzieś ucieknie. Piesek sobie zwiedza, wącha, goni gołębie. Ja sobie robie kółka dookoła boiska i jak daleko odjadę to on leci za mną. Oczywiście nie jeżdżę za szybko ani za długo, to przecież maluch.
Jak uważacie kiedy można zacząć biegać z pieskiem na poważnie? Jaki sprzęt dokupić do roweru?
Pozdrawiam