Ja mieszkam w okolicy otoczonej sadami czereśniowymi, tutaj rolnicy używają armatek hukowych w sezonie "czereśniowym" aby odstraszać chmary szpaków. I powiem Ci, że mój flat nie zwraca na te huki uwagi, ale zna ten dźwięk od chwili kiedy do nas przybył jako szczeniak 11-tygodniowy, a przybył akurat w pełni sezonu czereśniowego. Początkowo jako maluch trochę nasłuchiwał (nie znał dźwięku), ale oswoił się już po tygodniu. W tej chwili ma dwa lata i jest to jego trzeci sezon czereśniowy u nas, a armatka może mu nawet pod nosem strzelać.
5-letnia suczka w typie husky też nie zwraca uwagi (od początku), a jest adoptowana, więc nie zawsze tu mieszkała.
Natomiast pamiętam, że mój poprzedni, nieżyjący już starszy pies miał chyba z 10 lat gdy pojawiła się w okolicy pierwsza armatka hukowa i on z czasem się też przyzwyczaił, ale zawsze był zaniepokojony i wolał wtedy siedzieć w domu (u nas strzelają najbardziej rano w godzinach 5-10 oraz wieczorem 18-20)..Pies włączany miał telewizor i dawaliśmy mu kość do ogryzania, trochę pomagało, ale nie zawsze :(. Może feromony na uspokojenie i kong by coś dały ?