A jak długo jest u ciebie Twój mamutek?
Miałam identyczny problem. Po 1,5 dnia, od kiedy Taurus do mnie trafił nie wytrzymałam i też zapytałam tutaj dlaczego mój 2-miesięczny psiak nie chce się ze mną bawić. Wolał tarzać się po ziemi z naszym rocznym kundelkiem. Okazało się, że on jeszcze się nie zaaklimatyzował w ciągu dwóch dni w nowym domu. Teraz ma 2,5 miesiąca i urwis z niego "jak trza".
Mam taki metrowy sznurkowy gryzak (gruba lina z węzłami i pomponami na końcach). Reaguje na zabawę ze mną w przeciąganie liny tylko, gdy zaczynam uciekać przed nim ciągnąc tę linę jednym końcem po ziemi. Zaczyna to gonić i łapoać zębami i potem już się bawi w przeciąganie ze mną. Nie reagował na początku na wymachiwanie mu pomponem przed nosem.
Lubi się też bawić małymi maskotkami. Usiłuję mu je delikatnie wyrywać, a on mi nie pozwala i to go cieszy.
Ale fakt faktem długo się z nim nie bawię, bo on szybko się nudzi i znajduje sobie inne zajęcie, jak np. zaczepianie kota. Albo gdy przybiegnie zazdrosny Wiki (ten kundelek) i zaczyna podgryzać Taurusa, to też rezygnuje z zabawy ze mną i woli się gryźć i gonić z Wikim.
Więc jeśli twój psiak dopiero się wprowadził to daj mu czas i próbuj odkryć jak on chciałby się bawić. Mój już był zaaklimatyzowany już w trzy dni po wprowadzeniu się. :) Teraz ma 2,5 miesiąca i juz wcale nie jest smutasem.