Witam kochani. Mam problem. Mamy psa shitz tzu która ma już rok. Była nauczony czystości. Zawsze wytrzymała noc i rano wychodziłam na spacer. Ale od tygodnia coś się zmieniło. Codziennie rano mimo wyjścia wieczorem znajdujemy na korytarzu odchody. Załatwia się i to kilka razy. Pomóżcie co może być przyczyną tego? W dzień nie ma problemu. Nawet gdy cały dzień siedzi sama to jest czysto ale po nocy to koszmar. Poradzcie co robić w tym wypadku. Pozdrawiam