Witam wszystkich.Na artykuł natknąłem się niestety za późno.Płacze dziecko i płacze żona.Synek powiedział mi, tato jak ten piesek cierpi, dlaczego ten pan jest niedobry.I jak mam wytłumaczyć dziecku, że facet oszczędza na szczepieniach i odrobaczeniach kosztem psów.Kupiłem od niego buldoga francuskiego.Leczę psa na parwowirozę, ale rokowania są bardzo złe.Koszta leczenia w lecznicy to już prawie drugie tyle co zapłaciłem za psa.U mnie w książeczce zdrowia była tylko pieczątka weterynarza bez wklejki, najprawdopodobniej zapomniał jej wkleić lub nie zaszczepił w ogóle.Facet ma całą kolekcję szczepionek dla psów w oryginalnych opakowaniach ( pokazał jak spytałem czy pies zdrowy i szczepiony - powiedział że sam szczepi.)
Na pieczątce w książeczce są dane weterynarza Magdalena Senderek ul.Piękna 5 Szydłowiec, ale bez naklejki, że szczepiony.
Niestety na miejscu w dniu zakupu nie oglądałem książeczki tylko psa... Rodowód miał mi dosłać, ale do tej pory go nie otrzymałem. Rodowód miał być ze stowarzyszenia DOMIN z Grójca...Po artykule Biedotki, poczytałem trochę i pogrzebałem w internecie.Oto kilka ciekawostek o stowarzyszeniu w którym powiedział, że jest zarejestrowany.
http://forum.echodnia.eu/kolo-grojca-powstalo-stowarzyszenie-milosnikow-zwierzat-t169861/#entry1469385
https://www.facebook.com/events/485932368092995/
Kontaktowałem się z Biedotką, dołączyłem się do jej pozwu.
Jestem z Radomia, a ona z Warszawy, czyli handel mu kwitnie na cała Polskę.
Na szczęście Biedotka jest z wykształcenia prawnikiem, więc nie mamy żadnych kosztów związanych z pismami.Proszę się nie obawiać o koszty, tylko zgłaszać się do mnie lub do niej na priv.
Czekamy na pozostałych poszkodowanych.
Na pewno jest was, niestety, wielu, bo weterynarze stwierdzili, że każdy szczeniak z tej hodowli ma Parwowirus, a szczeniaków pokazano mi 9 sztuk, a słychać było jeszcze przynajmniej z 10 sztuk.Powiedział mi że inne rasy mu tak szczekają, bo buldogi są ciche.
Posesja jest z zewnątrz w miarę ogarnięta, ale okropny odór smrodu rozkładających się psich odchodów, rozchodzi się od strony odgrodzonego zaplecza (od strony stodoły), tam trzyma psy i koty.
Trzymam kciuki, aby nikt więcej nie cierpiał z powodu tego typa.