Hej, ja raz też miałem taką sytuacje mój pies rzucił się na kozę która akurat się wypasała, na początku się z nią bawił potem coś w niego wstąpiło i się na nią rzucił. Własicielka kozy wezwała policje i oskarżyła mnie o " napaść" psa chcieli uśpić że niby niebezpieczny. Dzięki pomocy
https://www.i-kancelaria.pl/ udało mi się z tego wyjść bez usypiania psa, po prostu podpisałem ugodę z tą Panią, zapłaciłem jej pieniądze i po sprawie.