enna
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enna
-
sens mojego zycia juz po drugiej stronie......
enna replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykro mi. Bardzo.:-( -
Mój pies odszedł ponad miesiac temu. A ja nadal tęsknię, śni mi się po nocach i właśnie wtedy jestem szczęśliwa:) Szukam nowego psa - może on po części ukoi ten ból i tęsknotę. Watek na TM: Odszedł Damon.
-
Przeczytałam cały wątek. Świetna dyskusja!!!:evil_lol: [quote name='owczarnia'] A Ty przepraszam, nie myjesz sobie uszu :crazyeye:? Czekasz aż będą chore czy jak? Czy może aż ogłuchniesz z przeładowania woskiem :D?... [/quote] I tak przeglądnęłam go jeszcze raz i nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie: [B]PO CO czyścić psom CZYSTE uszy[/B]????????????
-
[quote name='Kyynel'][URL="http://i55.photobucket.com/albums/g127/niewidzialne_ogony/dorki/570c13d1.jpg"]http://i55.photobucket.com/albums/g127/niewidzialne_ogony/dorki/570c13d1.jpg[/URL] Spacerek :)[/quote] Daj więcej zdjęć, prooosze
-
Nie, to nie jest ton urażonej osoby. To jest ton osoby, ktorej było przykro. I tyle. Zmykam. Życzę rozmow z osobami, ktore zawsze Wam przytakną. A, Puli, nie powinno się oceniać osoby na podstawie tylko jednego zdania. Nie wiesz co czulam i czuję w związku ze śmiercią psa.
-
[quote name='Patka'][SIZE=1][SIZE=3][FONT=Arial Black]Wniosek taki szkolenie jest jednak potrzebne szczegolnie gdy pies docelowo będzie sporo ważył i miał wiele entuzjazmu -- bezwzględne wykonywanie komend jest niezbędne myśle, że samemu można to zrobić, ale najczęsciej sie nie udaje ...[/FONT][/SIZE] Enna Nie musisz jest tam kilka moich wypowiedzi ... ja Ci grzecznie odpowiedziałam Greven równiez grzecznie spostrzegł błąd merytoryczny Twojej wypowiedzi i tyle ani Cie obraził ani uraził, a nikt nie ma obowiązku płakac nad kogokolwiek losem taka jest przykra szara rzeczywistość ...[/SIZE][/quote] Jasne. Racja. Ale ja nie mówiłam, ze jestem urazona czy obrazona, prawda?
-
Jak widać po ilości postów, nowa jestem. Greven może i nie pomylił forów, ale przykro mi z powodu jego wypowiedzi. A o traktowaniu nowych czytałam przed chwilą topik. Polecam
-
[quote name='14ruda']Współczuję.To okropne![/quote] Na TM jest wątek "Odszedł Damon". Dziękuję za współczucie.
-
[quote name='frruzia']to znaczy? karmili go nie tak? ja bym sie chyba nigdy nie odwazyła oodać psa komuś na szkolenie[/quote] Teraz to i ja mam tę mądrość, ale wtedy oddanie psa do szkoły to wg mnie była konieczność. Ponad roczny seter, nie potrafil niczego, a ja nie mialam czasu na szkolenie.
-
[quote name='nathaniel']Ale, ty go odałaś na tzw. szkolenie stacjonarne ? Żal mi Twojego psiaczka, nie dojdziesz do tego co go zabiło...chyba.[/quote] Dziękuję Nataniel, chyba nie dojdę. Pies - seter gordon - rzeczywiście była na szoleniu stacjonarnym czterotygodniowym. W kilka godzin po powrocie dostał skrętu żołądka i nie wybudził się opo operacji, a zawartość jego zołądka, ktorą chirurdzy celowo zostawili w miskach, żebym mogła zobaczyć, była ZASTRASZAJĄCA!!!!
-
[quote name='Greven'][LEFT]oddaje się [B]do[/B] szkoły, nie [B]na[/B] szkołę...[/LEFT] [/quote] dziekuje za rade, ale jakie to ma tutaj znaczenie. jestes miłosnikim psów i tylko poprawa bledu, a nie słowa współczucia, bo odszedł pies? moze pomyliłas fora - lub pomyliłes?
-
[quote name='frruzia']enna to co oni mu tam zrobili?[/quote] nie wiem, własciciel ttreser odpiera wszystkie moje zarzuty. twierdzi ze jest OK. ja mu natomiast niczego nie moge udowodnic i - bledne kolo sie zamyka
-
A ja Wam powiem tak: jesli ktoś z Was lub Waszych znajomych będzie chcial oddać psa na szkołę, to sprawdźcie ją dobrze, a nawet bardzo dobrze, albo i jeszcze lepiej. Mój pies odszedł w kilka godzin po powrocie ze szkoły tresury. :-(
-
Czy odchodzące psy "znajdują" nam swoich następców?
enna replied to myszsza's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dajecie mi nadzieję :) Mój Damon nie żyje od 3 tygodni, irracjonalne to jest, ale doskonale wiem, kiedy odszedł. Leżał na stole operacyjnym, teoretycznie wybudzał się po operacji. W pewnym momencie poczułam, ze odchodzi, że żegna się ze mną i wtedy pani doktor zawołala swojego męża i zaczęli go reanimować. A ja wiedziałm, że on nie żyje już. Szukam teraz dla nas psa, może Damon mi pomoże. Chociaż on już mi pomogł, bo dzięki niemu poznałam jedną z forumowiczek, miłą, ciepłą osobę, która bardzo mi pomogła po jego śmierci. -
Przykro mi. Mojego psa też już nie ma...
-
Przykro mi bardzo. Mojego Damona nie ma ze mną już tydzień. Zobacz wątek; Odszedl Damon. Pewnie biega za TM z Twoim Nero...
-
Nor(a) pani Marzeno, tu mnie Pani wprowadziła. Witam. Benia
-
Ja Szarlotkę wzięlam dwa tygodnie po odejściu mojej poprzedniej suki i teraz wiem, że lepiej zrobić nie moglam. :lol: Setery leczą każdy ból.[/quote] Ja wzięłam setera w miesiac po odejściu mojej goldenki. I też uważam, ze zrobiłam bardzo dobrze. A tak w ogóle, to nowa jestem. Witajcie:lol: